Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Nowa awantura o śmigłowce. Tym razem z policją

Policja kupi black hawki bez przetargu? Policja kupi black hawki bez przetargu? SC National Guard / Flickr CC by SA
Airbus Helicopters skarży się na polską policję do Komisji Europejskiej i KIO o łamanie zasad konkurencyjności. Chodzi o planowany zakup dwóch black hawków bez przetargu.

Skargę do Krajowej Izby Odwoławczej, organu nadzorującego prawidłowość zamówień publicznych, firma Airbus Helicopters złożyła na początku maja. Było to tuż po wysypie artykułów w prasie sygnalizujących, że w policji szykuje się tajemniczy zakup dwóch dwusilnikowych śmigłowców wielozadaniowych.

Komenda główna zaprosiła do negocjacji o dostawie tylko jednego producenta – należącą do Lockheed Martina firmę Sikorsky Aircraft, która ma w Polsce wytwórnię lotniczą PZL-Mielec.

Airbus: anulować zamówienie, rozpisać przetarg

Choć w branży sprawa nie jest nowa, francuski producent srodze doświadczony w relacjach z polskim rządem zdawał się czekać, aż policja – ustami rzecznika – potwierdzi fakt prowadzenia takiego postępowania. O ile bowiem inny policyjny przetarg, na trzy mniejsze, jednosilnikowe maszyny, figuruje na stronach komendy głównej, o tyle zamówienia na dwa duże śmigłowce dwusilnikowe próżno tam szukać. Wszyscy wiedzą, że jest, a żadnego kwitu nie da się znaleźć. Ta nieuzasadniona, zdaniem Airbusa, tajność jest zresztą jednym z argumentów podnoszonych w skardze.

Ale ważniejsze jest w niej żądanie główne: unieważnienia prowadzonego postępowania z uwagi na złamanie ustawy o prawie zamówień publicznych. W dokumencie złożonym w KIO wnioskodawcy twierdzą, że nie było powodu, by do negocjacji zapraszać jednego dostawcę, bo podobnych maszyn oferowanych jest na rynku wiele, w tym w ofercie Airbus Helicopters.

Francuzi stwierdzają też, że jeśli zamówienie zostało tak sformułowane, by spełniał je tylko jeden dostawca, to też stanowiłoby pogwałcenie ustawy.

Reklama