Kraj

Seks i kosmos

Mizerski na bis

Polityka
W porównaniu z Ziemią zaletą kosmosu jest to, że nie panoszy się tam lewactwo.

Czytam, że urażona posłanka Krystyna Pawłowicz wytoczyła Jerzemu Owsiakowi dwa procesy, w tym jeden za skierowane do niej słowa: „Niech pani spróbuje seksu. Poczuje pani motyle w brzuchu, poczuje pani rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiaty we włosach, a przez to w głowie też się może poukładać”. I pragnę oświadczyć, że chociaż Owsiaka lubię, to akurat w tej sprawie jestem po stronie posłanki. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że Pawłowicz ma poukładane w głowie albo że coś jest nie tak z plecami, po prostu uważam, że Owsiak nie powinien namawiać jej do seksu, mamiąc jakimiś motylami, bo może Krystyna Pawłowicz na seks nie ma ochoty.

Polityka 24.2018 (3164) z dnia 12.06.2018; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Seks i kosmos"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Młodzi: monogamia to tylko jedna z opcji

Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.

Norbert Frątczak
11.10.2021