Jak prezes PiS wpływa na swoich ludzi

Ofiary Gwiazdy Śmierci
Obóz rządzący stawia swoim ludziom duże wymagania: należy mieć moralną giętkość, zapomnieć o logice i uodpornić się na upokorzenia. Koszty takiej blankietowej lojalności mogą być jednak ogromne.
Po tym, co PiS zrobił z państwem, jego systemem, prawem, całymi branżami, środowiskami, tysiącami ludzi, nic już nie będzie takie samo.
MP/Studio Polityka/Andrzej Hulimka/Reporter

Po tym, co PiS zrobił z państwem, jego systemem, prawem, całymi branżami, środowiskami, tysiącami ludzi, nic już nie będzie takie samo.

Trzeba głosować, nie ciesząc się. Uznawać, że dwie sprzeczne ze sobą opinie są prawdziwe. Twierdzić, że czyjaś dymisja nastąpiła za zasługi. Mówić, że wprawdzie konstytucja została naruszona, ale to było konieczne. Że klęska jest sukcesem, a kapitulacja – aktem niezłomności. Że pieniądze się należały, ale i nie należały. Że miało się rację, wprowadzając kozę, i ma się rację, ją wyprowadzając.

To kręcenie, lawirowanie, zaprzeczanie samemu sobie, proste kłamstwa i te bardziej skomplikowane pojawiały się nieustannie, a już zwłaszcza przy okazji kwestii ustaw sądowniczych, ustawy o IPN czy tzw.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj