Kraj

Lincz na Jasnej

Awantura pod TVP

Pojawiło się poparte dowodami przekonanie, że zdarzenie wygląda na przygotowaną w gmachu telewizji prowokację. Pojawiło się poparte dowodami przekonanie, że zdarzenie wygląda na przygotowaną w gmachu telewizji prowokację. Youtube
Stali przed TVP w porze „Wiadomości”. Rozmawiali z redaktorami i technicznymi. Namawiali, aby nie kłamać. A potem zjawiła się pani Ogórek i wybuchła awantura.
Nie było przepychanek, nikt fizycznie nie zaatakował Magdaleny Ogórek, nie opluwał auta, nie rysował karoserii.Youtube Nie było przepychanek, nikt fizycznie nie zaatakował Magdaleny Ogórek, nie opluwał auta, nie rysował karoserii.

Kiedy 14 stycznia zmarł prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, śmiertelnie raniony przez nożownika, telewizyjne „Wiadomości” wyemitowały materiał, z którego można było wywnioskować, że winni są Jerzy Owsiak i politycy PO. To spowodowało, że przed gmach telewizji przyszli oburzeni ludzie, aby zamanifestować swój sprzeciw wobec tak prostackiej manipulacji. Przemawiano przez megafony, trochę pokrzyczano i wszyscy się rozeszli do domów. Protest szybko się zapalił i równie szybko wygasł. Ale nie do końca.

Polityka 7.2019 (3198) z dnia 12.02.2019; Temat tygodnia; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Lincz na Jasnej"

Czytaj także

Społeczeństwo

Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

Gdy słyszę, że ktoś krzyczy za mną lesba, wzruszam ramionami i idę dalej. A nawet gdybym miała zareagować, powiedziałabym: tak, lesba, i co z tego? – rozmowa z Małgorzatą Rawińską i Ewą Tomaszewicz.

Joanna Cieśla
12.06.2018