Kraj

Bunt nauczycieli

Bunt w szkole

Protest ma trwać do odwołania. Ruszy 8 kwietnia. Protest ma trwać do odwołania. Ruszy 8 kwietnia. Marta Frej / materiały prasowe
Polskimi dziećmi w szkołach zajmują się ludzie zmęczeni, wystraszeni i rozczarowani. Ale w nauczycielkach i nauczycielach właśnie zaczął się budzić gniew.
Minister Anna Zalewska dokonała niemożliwego: poprzez kolejne decyzje ściągnęła na siebie i skupiła tę ukrytą, rozproszoną przez lata środowiskową złość.Andrzej Hulimka/Forum Minister Anna Zalewska dokonała niemożliwego: poprzez kolejne decyzje ściągnęła na siebie i skupiła tę ukrytą, rozproszoną przez lata środowiskową złość.

Najgorzej jest, gdy trafi się choroba. Za zwolnienie płacą tylko 80 proc. dniówki, więc zwolnień lepiej unikać. Zwłaszcza że dezorganizują pracę w szkole. Ale już leki kupić trzeba. Halina, magister pedagogiki wczesnoszkolnej, 28 lat, trzy razy miała wszawicę, raz ospę, a od jesieni co miesiąc infekcje gardła. Pracuje jako wychowawczyni zerówki na podkrakowskiej wsi. Na leki pożycza od chłopaka. Pożycza też na ortopedę, konsultacja: 150 zł. Dzieci w zerówce ważą już ponad 20 kg, ale wciąż trzeba je czasem ponosić.

Polityka 11.2019 (3202) z dnia 12.03.2019; Temat z okładki; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Bunt nauczycieli"

Czytaj także

Społeczeństwo

Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

Gdy słyszę, że ktoś krzyczy za mną lesba, wzruszam ramionami i idę dalej. A nawet gdybym miała zareagować, powiedziałabym: tak, lesba, i co z tego? – rozmowa z Małgorzatą Rawińską i Ewą Tomaszewicz.

Joanna Cieśla
12.06.2018