Kraj

Koń by się nie uśmiał

Mizerski na bis

Nowych kadr potrzeba nie tylko w szpitalach, ale także w stadninach koni.

Kraj obiegła informacja, że dyrektorem szpitala w Busku-Zdroju został radny wojewódzki PiS. Nic przeciwko tej kandydaturze nie mam, zwłaszcza że, jak dowiaduję się z mediów, ten radny do niedawna był wicedyrektorem KRUS w Kielcach, wcześniej pracował w zespole obsługi przedszkoli i szkół w Busku, a jeszcze wcześniej był instruktorem na pływalni.

Ewentualne wątpliwości co do swoich kwalifikacji radny rozwiewa w rozmowie z dziennikarzem, podczas której pytany o doświadczenie w ochronie zdrowia szczerze odpowiada: „Może to prywatna sprawa, ale dość długo chorowałem”.

Polityka 14.2019 (3205) z dnia 02.04.2019; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Koń by się nie uśmiał"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019