Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Usypianie alarmem

Mizerski na bis

Na usypianie nas alarmami smogowymi naszego przyzwolenia nie ma.

Oznaczeniu, jakie minister środowiska Henryk Kowalczyk przywiązuje do walki z zanieczyszczeniem powietrza, świadczą propozycje nowych poziomów informowania i alarmowania o smogu. Pokazują one, że minister zanieczyszczeniu nie odpuści i nadal będzie o nim alarmował, zapewne licząc, że w wyniku jego nieustępliwości zanieczyszczenie samo się zmniejszy.

Do tej pory informowanie o zanieczyszczeniu miało miejsce, gdy stężenie pyłu PM10 przekroczyło średniodobowo 200 mikrogramów na metr sześcienny, natomiast alarm zmuszający władze miast do uruchomienia centrum zarządzania kryzysowego, ograniczenia ruchu samochodowego i zawieszania lekcji w szkołach ogłaszano przy 300 mikrogramach.

Polityka 16.2019 (3207) z dnia 16.04.2019; Felietony; s. 115
Oryginalny tytuł tekstu: "Usypianie alarmem"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >