Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Dawanie w tubę

Z życia sfer

Niewykluczone, że wrogom Kościoła chodzi o odwrócenie naszej uwagi od osiągnięć rządu i prezydenta, np. od faktu, że nasza gospodarka jest większa od szwedzkiej.

W napiętej, histerycznej atmosferze wywołanej filmem braci Sekielskich ulgę przynoszą słowa rozsądku wypowiadane przez autorytety takie jak Jacek Saryusz-Wolski, „jedynka” na warszawskiej liście PiS w eurowyborach. Zdaniem tego polityka wbrew temu, co na polityczne zamówienie usiłują nam wmówić Sekielscy, okropne zjawisko pedofilii występuje w Kościele śladowo i nie ma się czym podniecać. „To problem wydumany. Specjalnie wymyślony, żeby jątrzyć”, wyjaśnia na antenie TVP, uspokajając, że w ogóle nie jest to „temat do takiej gorącej debaty i oskarżeń”.

Saryusz-Wolski tłumaczy, że chodzi o prymitywną wrzutkę mającą zablokować dyskusję o rzeczywistych problemach. Z drugiej strony, jego wypowiedź o wydumanym problemie pedofilii w Kościele może wskazywać na to, że on sam ma ze sobą jakieś rzeczywiste problemy.

Polityka 21.2019 (3211) z dnia 21.05.2019; Felietony; s. 5
Oryginalny tytuł tekstu: "Dawanie w tubę"
Reklama