Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

W berecie i rajstopach

Polityka i arytmetyka

Czy z arytmetycznej przewagi partii prokonstytucyjnych wyniknie jesienią coś pozytywnego?

Niewielki odstęp czasowy między wyborami europejskimi a krajowymi sprawił, że wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego traktowany jest jako zapowiedź rezultatu wyborów jesiennych do Sejmu. Oczywiście jakiś związek tu jest, ale bez przesady. Rozdygotane wypowiedzi w stylu: „Koalicja Europejska musi wygrać choćby o pół procenta, inaczej wszystko stracone” – to klasyczny strzał w stopę. Pompowanie balonu może skończyć się fatalnie, bo jeśli KE przegra o jeden czy dwa procent, to nie pozostanie nic innego, jak zakończyć tę przygodę i rozejść się do domów w atmosferze wewnętrznych kłótni i wzajemnych oskarżeń. Pisałem w poprzednim felietonie (POLITYKA 16), że w każdej partii tkwi pierwiastek samobójczy – i on się tu właśnie objawił. Jesteśmy już na finiszu kampanii, w najbliższy poniedziałek zaczną się spory o ocenę wyników wyborów, warto więc przypomnieć kilka liczb i faktów.

Najpierw pytanie: co jest dzisiaj główną linią podziałów politycznych? Podatki? Wydatki socjalne? Podział na lewicę, prawicę i liberałów? Otóż nie – ten podział dziś to z jednej strony antykonstytucyjny, eurosceptyczny i autorytarny PiS, a z drugiej broniące konstytucji i demokracji proeuropejskie partie: PO, PSL, SLD, Nowoczesna oraz Wiosna i Razem. A jaki jest układ sił między tymi obozami? W wyborach w 2015 r. PiS uzyskał 37,6 proc. głosów, natomiast wymienieni przeciwnicy (bez nieistniejącej wtedy Wiosny) – 47 proc. Dziś te proporcje są podobne. Prawo i Sprawiedliwość, dzięki dobrej koniunkturze w gospodarce i szczodrym wydatkom budżetowym, utrzymało swoje poparcie, opozycja również. Przewaga KE, Wiosny i Razem nad PiS (średnia z trzech ostatnich sondaży, po odrzuceniu skrajnych) wynosi 7 pkt proc.

Polityka 21.2019 (3211) z dnia 21.05.2019; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "W berecie i rajstopach"
Reklama