Kraj

Generał z oblężonej twierdzy

Arcyksiążę Głódź – ikona Kościoła oderwanego od współczesnego świata

„Głódź nie jest człowiekiem, który zwykł się przyznawać do błędu.” „Głódź nie jest człowiekiem, który zwykł się przyznawać do błędu.” Rafał Malko / Agencja Gazeta
Abp Sławoj Leszek Głódź powoli staje się ikoną Kościoła – tego oderwanego od współczesnego świata, społecznych emocji, z monopolem na rację.
Odbudował ordynariat polowy, stworzył sieć parafii wojskowych. Wojskowa wierchuszka rwała się, by zmyć z siebie grzech służby dla poprzedniego systemu.Michał Fludra/NurPhoto/Getty Images Odbudował ordynariat polowy, stworzył sieć parafii wojskowych. Wojskowa wierchuszka rwała się, by zmyć z siebie grzech służby dla poprzedniego systemu.

Metropolita gdański spieszył na modły, gdy padło pytanie dziennikarki o film braci Sekielskich. Słowa „nie oglądam byle czego” zabrzmiały arogancko, butnie, w starym stylu. Niedługo potem Gdańsk przecierał oczy ze zdumienia. Na stronie kurii ukazały się przeprosiny.

Wśród księży szok – relacjonowała POLITYCE osoba obracająca się w kręgach kościelnych i nieźle znająca arcybiskupa. – Głódź nie jest człowiekiem, który zwykł się przyznawać do błędu.

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019