Kraj

TVP misja propagandy

TVP wypromuje film o aferze Amber Gold? Pod wybory?

Jacek Kurski, prezes TVP Jacek Kurski, prezes TVP Adam Stępień / Agencja Gazeta
Prezes TVP wpadł na tyleż prosty, co bezczelny i kosztowny pomysł, jak obejść zakaz agitacji przedwyborczej w formalnie publicznych mediach.

„Gazeta Wyborcza” zapowiada, że TVP chce przed wyborami promować film „Solid Gold”. Prezes państwowej telewizji zamierza w ten sposób dołożyć złoty bonus do i tak już imponującego wkładu swojej instytucji w propagandę obozu władzy. Scenariusz dzieła oparty jest na motywach afery Amber Gold, o którą obóz PiS oskarża obecną opozycję, a mianowicie Platformę Obywatelską z Donaldem Tuskiem na czele. W reklamówkach filmu może to być sugerowane niemal wprost, bez potrzeby sięgania po jakieś tam artystyczne przenośnie.

Czytaj także: Partii Kaczyńskiego nic nie jest w stanie zaszkodzić

TVP koproducentem filmu „Solid Gold”

Prezes Jacek Kurski miał naciskać, by premierę filmu przesunąć z 5 lipca na 11 października. A więc tuż przed wyborami kanały TVP mogą być pełne – i to zapewne w porach najlepszej oglądalności – spotów dowodzących, że za jednym z najbanalniejszych, ale i dla wielu faktycznie dotkliwych przekrętów ostatnich lat stoi obecny konkurent wyborczy PiS. Co prawda będzie to raczej tylko przypomnienie, bo przekaz ten ludzie Kaczyńskiego sączą na lewo i prawo od dawna.

Jacek Kurski zadbał też o swoje alibi jako prezesa spółki skarbu państwa – TVP jest koproducentem filmu, ma zatem prawo, a nawet obowiązek przyczyniać się do powodzenia dzieła. Naciskał więc na chwytliwy, aluzyjny tytuł i na to, by TVP przejęła dystrybucję kinową filmu, choć dotąd niespecjalnie zajmowała się tym segmentem działalności.

Dotychczasowy wkład TVP (a więc budżetu państwa, czyli wszystkich podatników) w tę akcję wyniósł 3 mln zł. Niewykluczone zresztą, że będzie jeszcze większy, zważywszy na koszty dystrybucji (ponoć kolejny milion) oraz ową kampanię promocyjną.

W sumie jednak – poironizujmy to niewiele, zważywszy że prócz wyprodukowania fabuły operacja obejmie kampanię wyborczą najpopularniejszej partii politycznej w Polsce.

Przecież to i tak wina Tuska

TVP oglądają najczęściej albo już przekonani do obecnej władzy, albo ci, którym wszystko jedno, kto rządzi. Tyle że jak wykazały wybory do europarlamentu, skłonienie niegłosujących do pójścia do urn skończyło się... lepszym wynikiem dla PiS. Zapewne więc partia – z pomocą Kościoła, TVP i Polskiego Radia – nadal będzie stosować sprawdzoną metodę straszenia rodaków Ukraińcami i Żydami, homoseksualistami i genderówkami czy po prostu wszelkiej maści liberałami, by w ten sposób wyciągnąć masy jesienią sprzed telewizorów do lokali wyborczych.

A tam na ostateczną decyzję, kogo poprzeć, może mieć wpływ również kamyczek w postaci utrwalonego wskutek wielokrotnego obejrzenia na ekranie przekonania, że wszystko zło jest winą Tuska. Zwłaszcza że w tle pojawić się mogą popularni i dotychczas z PiS niekojarzeni aktorzy z planu „Solid Gold”. Wszak kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą, nieprawdaż?

***

PS I Współprodukujący z TVP „Solid Gold” Michał Kwieciński z Akson Studio (tego samego, które niedawno wyprodukowało wyklętą przez PiS historię Lecha Wałęsy „Człowieka z nadziei” Andrzeja Wajdy) deklaruje, że Kurski nie może sam decydować o spotach promocyjnych i studio też będzie miało na nie wpływ. Zgadza się jednak, że błędem było przystanie na aluzyjny tytuł – bo „przecież bank ze scenariusza nie ma nic wspólnego z inwestowaniem w złoto firmy Amber Gold”. Reżyser (i autor scenariusza) Jacek Bromski zapewnia z kolei, że film skierowany jest „przeciwko całej klasie politycznej, a nie wybranej partii”. Kontekstów zdaje się nie zauważać.

Natomiast indagowani przez „Wyborczą” aktorzy przyznają, że są przerażeni, bo ich twarze mogą zostać wykorzystane do pisowskiej propagandy. „Matko święta! Jak to można powstrzymać?” – woła teraz jeden z nich. Kłopot w tym, że TVP i jej szef podłą reputację mają od dawna. Jest więc jasne, że nie należy się z nimi zadawać.

PS II Przed wyborami premierę ostrego i czysto politycznego filmu zapowiada też Patryk Vega. Nie kryje, że „Polityką” chce potrząsnąć rodakami, a obraz będzie miał wydźwięk antypisowski. Vega wszelako nie korzysta z publicznych pieniędzy.

PS III Sędzia Wojciech Hermeliński, były szef Państwowej komisji Wyborczej, potwierdził już publicznie, że jeżeli TVP zechce wykorzystać „Solid Gold” w pisowskiej kampanii, to nikt nie może jej w tym przeszkodzić.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Down in the Town

Na castingach Teatru 21 liczy się kreatywność, a nie liczba chromosomów.

Mateusz Witczak
03.04.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną