Kraj

Czy jesienią będzie jeszcze co zbierać?

O co chodzi ludowcom

„PiS mocno pracuje nad wyborcami na wsi i w dużym stopniu udało mu się przedstawić w tym elektoracie PSL jako sojusznika PO i lewicy.” „PiS mocno pracuje nad wyborcami na wsi i w dużym stopniu udało mu się przedstawić w tym elektoracie PSL jako sojusznika PO i lewicy.” 123RP, PAP
Albo mamy kręgosłup, jaja i odwagę stanąć na własnych nogach i idziemy podmiotowo, albo stoczymy się w toksyczny spór PiS z PO.
Wygląda na to, że przekroczenie progu będzie jeszcze trudniejsze dla PSL niż poprzednio. Ludowcy podjęli duże ryzyko.Andrzej Iwańczuk/Reporter Wygląda na to, że przekroczenie progu będzie jeszcze trudniejsze dla PSL niż poprzednio. Ludowcy podjęli duże ryzyko.

Tymi słowami Waldemar Pawlak namawiał 1 czerwca liderów PSL, by odrzucili ofertę PO i szli do wyborów parlamentarnych samodzielnie. Głos byłego prezesa Stronnictwa został na posiedzeniu Rady Naczelnej PSL przyjęty chłodno. Jeszcze wtedy w szeregach zdawało się panować przekonanie, że sojusz z Platformą na wybory do Sejmu to najlepsze rozwiązanie dla ludowców.

Władysław Kosiniak-Kamysz, żeby mieć pewność w tej sprawie, zarządził wewnętrzne konsultacje – za koalicją z PO wypowiedziało się 14 spośród 16 struktur regionalnych (przeciwne temu były tylko regiony podlaski i kujawsko-pomorski).

Polityka 30.2019 (3220) z dnia 23.07.2019; Temat tygodnia; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Czy jesienią będzie jeszcze co zbierać?"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021