Kraj

Komisarz na kraj

Po przygodach z Beatą Szydło i tuż przed wyborami w Polsce PiS nie może sobie pozwolić na kolejną spektakularną europorażkę. Odkopał więc, nieco już zapomnianego, Janusza Wojciechowskiego.

Wciąż mam żywo w pamięci, jak w 2016 r. europoseł Janusz Wojciechowski kandydował na członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego i z całych sił usiłował przekonać przesłuchujących go w Brukseli członków Komisji Kontroli Budżetowej, że będzie w nowej funkcji absolutnie, ale to absolutnie niezależny. Drwiącym tonem dopytywali go posłowie, czy aby rzeczywiście uda mu się pójść wieczorem do łóżka jako dzielny fighter PiS, ugrupowania niszczącego trójpodział władzy w Polsce, a rano wstać świeżutkim i całkowicie niezależnym od jakiejkolwiek partii?

Polityka 36.2019 (3226) z dnia 03.09.2019; Komentarze; s. 8

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019