Kraj

Komisarz na kraj

Po przygodach z Beatą Szydło i tuż przed wyborami w Polsce PiS nie może sobie pozwolić na kolejną spektakularną europorażkę. Odkopał więc, nieco już zapomnianego, Janusza Wojciechowskiego.

Wciąż mam żywo w pamięci, jak w 2016 r. europoseł Janusz Wojciechowski kandydował na członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego i z całych sił usiłował przekonać przesłuchujących go w Brukseli członków Komisji Kontroli Budżetowej, że będzie w nowej funkcji absolutnie, ale to absolutnie niezależny. Drwiącym tonem dopytywali go posłowie, czy aby rzeczywiście uda mu się pójść wieczorem do łóżka jako dzielny fighter PiS, ugrupowania niszczącego trójpodział władzy w Polsce, a rano wstać świeżutkim i całkowicie niezależnym od jakiejkolwiek partii?

Polityka 36.2019 (3226) z dnia 03.09.2019; Komentarze; s. 8
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001