Kraj

Wypluty knebel

Niektórzy mają paskudne uczucie, że demokracja robi ich ostatnio w konia.

Z zaciekawieniem patrzymy w stronę ulicy Wiejskiej w Warszawie. Wreszcie mamy swoich mówców i mówczynie w Sejmie. W ławach poselskich zasiadły osoby bliskie nam ideowo, które w większości zaczynały swoją działalność w organizacjach pozarządowych lub niewielkich partiach działających w warunkach partyzanckich. Wraz z nimi, w odpowiedzi na chwytliwe hasła populistów, przyszły równie sugestywne mowy polityków z lewej strony.

Wypluli knebel? Lepiej późno niż wcale. Ale co stoi za potrząsaniem buzdyganem?

Polityka 49.2019 (3239) z dnia 03.12.2019; Felietony; s. 106

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016