Kraj

Wypluty knebel

Niektórzy mają paskudne uczucie, że demokracja robi ich ostatnio w konia.

Z zaciekawieniem patrzymy w stronę ulicy Wiejskiej w Warszawie. Wreszcie mamy swoich mówców i mówczynie w Sejmie. W ławach poselskich zasiadły osoby bliskie nam ideowo, które w większości zaczynały swoją działalność w organizacjach pozarządowych lub niewielkich partiach działających w warunkach partyzanckich. Wraz z nimi, w odpowiedzi na chwytliwe hasła populistów, przyszły równie sugestywne mowy polityków z lewej strony.

Wypluli knebel? Lepiej późno niż wcale. Ale co stoi za potrząsaniem buzdyganem?

Polityka 49.2019 (3239) z dnia 03.12.2019; Felietony; s. 106

Czytaj także

Kraj

Pan Katastrofa. Kłopoty PiS z Macierewiczem

Antoni Macierewicz nie pokazuje dowodów na zamach, za to wszczyna kolejne awantury. Tym razem w PiS, które bezskutecznie próbuje go uciszyć.

Grzegorz Rzeczkowski
05.03.2021