Kraj

Prawica prawicy

Ziobryści i jakiści, czyli prawa flanka prawicy

Ziobro i Kaczyński są na siebie skazani. Bez ziobrystów PiS nie mógłby rządzić. Ziobro i Kaczyński są na siebie skazani. Bez ziobrystów PiS nie mógłby rządzić. Adam Chełstowski / Forum
Zbigniew Ziobro dojrzał, by mieć prawdziwą partię. Partię w konflikcie z premierem i przygotowaną na odejście Jarosława Kaczyńskiego z polityki.
Numer jeden Solidarnej Polski – Zbigniew Ziobro, z zatroskanym numerem dwa – Patrykiem Jakim.Radek Pietruszka/PAP Numer jeden Solidarnej Polski – Zbigniew Ziobro, z zatroskanym numerem dwa – Patrykiem Jakim.

Kto przed laty był idolem Zbigniewa Ziobry? – To Jan Rokita z czasów komisji Rywina. Błyskotliwy analityk, niesamowity zmysł polityczny, wybitna inteligencja. Przepadł, bo nie umiał zbudować sobie zaplecza. Ziobro odrobił lekcję z jego upadku. Dba o ludzi i rozszerza wpływy. W zeszłej kadencji mieliśmy kilku posłów i jedno ministerstwo. Dziś mamy dwóch ministrów, 18 posłów, dwóch senatorów, dwoje europosłów, trzech wiceministrów w resortach pisowskich. Straciliśmy Michała Krupińskiego w Pekao SA, ale czasem trzeba poświęcić oficera, żeby zachować armię.

Polityka 50.2019 (3240) z dnia 10.12.2019; Polityka; s. 23
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawica prawicy"

Czytaj także

Niezbędnik

Nauki mistrza Kongfuzi

Chiński komunizm chciał odesłać nauki mistrza Kongfuzi na śmietnik historii, ale sam schodzi ze sceny. Za to autorzy azjatyckiego cudu gospodarczego chętnie kłaniają się duchowi Konfucjusza.

Adam Szostkiewicz
05.11.2019