Kraj

Konferansjer

Po co prezesowi Morawiecki

Realnym testem politycznych możliwości oraz faktycznych aspiracji Morawieckiego będzie dopiero przebieg jesiennej „rekonstrukcji”. Realnym testem politycznych możliwości oraz faktycznych aspiracji Morawieckiego będzie dopiero przebieg jesiennej „rekonstrukcji”. Basia Dziedzc
Na jego opowieści o szklanych domach i elektrycznych samochodach pewnie już nikt się nie nabierze. Ale mimo wszystko pozycja Mateusza Morawieckiego wydaje się niezagrożona.
Stawką rozgrywek w PiS są posady i szeroko pojęte wpływy, zwłaszcza w kontekście nasilającej się rywalizacji o schedę po starzejącym się Kaczyńskim.Adam Chełstowski/Forum Stawką rozgrywek w PiS są posady i szeroko pojęte wpływy, zwłaszcza w kontekście nasilającej się rywalizacji o schedę po starzejącym się Kaczyńskim.

Podobno w ostatniej kampanii to właśnie premier najbardziej zaimponował Jarosławowi Kaczyńskiemu. Swoją sumiennością, oddaniem sprawie, pracowitością. Tym, że potrafił jednego dnia odwiedzić kilkanaście miejscowości, gdzie z niegasnącym entuzjazmem opowiadał o swojej harmonijnej współpracy z prezydentem Dudą. Prezes publicznie zresztą docenił wysiłek. Ogłosił, że bez zaangażowania Morawieckiego mogłoby nie być tego zwycięstwa.

Zresztą sama opozycja zarzucała premierowi, że na długie tygodnie porzucił swój urząd, aby prowadzić agitację z użyciem samorządowych czeków bez pokrycia i innych oszukańczych rekwizytów.

Polityka 32.2020 (3273) z dnia 04.08.2020; Temat tygodnia; s. 13
Oryginalny tytuł tekstu: "Konferansjer"

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020