Kraj

Emerytura dla zbawcy

Kaczyński na rozdrożu

Kiedy się patrzy na Kaczyńskiego, widać, jak próbuje zawrócić historię, grać kliszami sprzed wielu lat. Kiedy się patrzy na Kaczyńskiego, widać, jak próbuje zawrócić historię, grać kliszami sprzed wielu lat. Mateusz Włodarczyk / Forum
Być może to w ostatnich dniach Jarosław Kaczyński ostatecznie rozstał się z marzeniem, aby zostać „emerytowanym zbawcą narodu”. Stał się ofiarą swojej własnej politycznej metody.
Kaczyński z natury jest dogmatykiem, bardzo przywiązanym do swojego projektu, przekonanym, że w końcu doprowadzi do wielkiego finału.Adam Chełstowski/Forum Kaczyński z natury jest dogmatykiem, bardzo przywiązanym do swojego projektu, przekonanym, że w końcu doprowadzi do wielkiego finału.

Chyba nigdy dotąd nie padały tak wyraźne pytania o przyszłość, zamiary, a nawet równowagę emocjonalną szefa obozu władzy. Jedni uważają, że prezes PiS wciąż prowadzi finezyjną, przemyślaną grę, walczy o prawą flankę, o twardy elektorat potrzebny na trudny czas, jaki nadchodzi, że wpuszcza opozycję na aborcyjne pole minowe, szuka też kozłów ofiarnych pandemii. Słowem, wciąż ogarnia i panuje nad sytuacją. Inni są skłonni twierdzić, że Kaczyński jednak traci kontakt z rzeczywistością, coraz częściej się irytuje, nie rozumie tej „inwazji kosmitów”, jaka pojawiła się ostatnio na ulicach, zaczyna reagować irracjonalnie, czym zagraża całej swojej formacji.

Polityka 46.2020 (3287) z dnia 08.11.2020; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Emerytura dla zbawcy"

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020