Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Kraj

„Z żydowskich szpon wydrzeć”. Brunatne Podhale do II wojny

Pocztówka z 1932 r. Pocztówka z 1932 r. Andrzej Sidor / Forum
Pierwsi podtatrzańscy endecy to przyjezdni, ze Lwowa, z Kalisza czy nawet Paryża. W okresie międzywojennym skrajna prawica rośnie jednak w siłę. Walczy o „spolszczenie handlu”, próbuje rozbijać kramy i nawołuje do bicia Żydów.

Chciałbym opowiedzieć Wam historię. Opowieść tragiczną, pełną przemocy i nienawiści. Znaczą ją antysemityzm i nacjonalizm. Jej bohaterowie to księża, hrabiowie i hitlerowscy archeolodzy. To skinheadzi i burmistrzowie. Kolaboranci i bandyci. Nie będzie to jednak seria tekstów o góralach generalnie. Raczej o głośnych grupkach w łonie tej społeczności, które próbują raz po raz w dziejach zdominować resztę, bijąc w patriotyczne werble i najwyżej unosząc flagę. O czym jest ta seria?

Rejon ten setki lat opierał się kolonizacji. Przez wieki trudno dostępny teren pokryty gęstym lasem, który zaczynał się zaraz na południe od Krakowa. W góry trafiali głównie banici i chłopi uciekający przed pańszczyzną. Pierwsze wsie zakładali w średniowieczu niemieccy osadnicy. Stąd ich nazwy: Frydman, Falsztyn, Szaflary, Dursztyn czy Kacwin. Z czasem zasilali je polscy chłopi i wołoscy pasterze. Renty szlachcie nie płacili, bo nie mieli z czego. Warunki były surowe. Panowały głód i bieda. Na uboczu wielkiego świata żyli po swojemu. Przez wieki mało kto się nimi interesował.

Projekt „Polski góral”

Podhale rozsławili dopiero w XIX w. artyści: Asnyk, Sienkiewicz, Witkiewicz, Reymont, Conrad czy Żeromski. Zaczęli modę na Zakopane. Tytus Chałubiński tworzy wówczas pierwsze sanatoria. Arystokraci kolonizują Zakopane i komercjalizują Podhalan. Wkładają kapelusze góralskie i wychodzą w Tatry, a sami górale stają się maskotką elit. Ich atrybuty – stroje, potrawy, zwyczaje – zostają uznane za symbol przyszłej wolnej Polski.

Tylko oni sami jeszcze za bardzo nie wiedzą, że są Polakami. Są „tutejsi”. Nacjonaliści chcą więc ów lud „spolszczać”. Przyjeżdżają z odczytami liderzy tego ruchu: Roman Dmowski, Zygmunt Balicki czy Jan Ludwik Popławski. Nacjonalistami są bowiem wpływowi w Zakopanem: Wincenty Szymborski, zarządca dóbr lokalnego dziedzica hr. Władysława Zamoyskiego (ojciec poetki, noblistki Wisławy), i Jan Gwalbert Pawlikowski, właściciel Willi „Pod Jedlami” i późniejszy członek władz endecji (pradziadek eurodeputowanej PO Róży Thun). Uroczyście obchodzone są rocznice wybuchu powstań listopadowego i styczniowego, uchwalenia Konstytucji 3 maja, powstania kościuszkowskiego czy urodzin Adama Mickiewicza.

..

Górale ze Lwowa, Kalisza i Paryża

W 1917 r. powstaje na Podhalu tajna komórka Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego, której szefuje inż. Leon Krobicki, dziedzic Harklowej, Knurowa i Szlembarku. Ma już 70 lat, więc prym wiodą lokalny nauczyciel matematyki Medard Kozłowski i adwokat Józef Diehl. Furory początkowo wśród górali nie robią.

Kozłowski wspomina: „Było nas – krótko mówiąc – najpierw pięciu, a pod koniec wzrośliśmy do siedmiu”. Co ważne, praktycznie wszyscy ci podtatrzańscy endecy to przyjezdni. Diehl, Kozłowski, Krobicki i Pawlikowski ze Lwowa, Szymborski z Kalisza, Zamoyski z Paryża. Wszyscy szlachta. To oni mają uczyć górali „polskości”. A jej elementem stał się na Podhalu endecki antysemityzm.

„Gremium Właścicieli Pensjonatów, Hoteli i Restauracyj”

Po odzyskaniu niepodległości na Podhalu dominują PSL „Piast” i partie endeckie. Ludowiec Franciszek Pawlica jest zarazem prezesem Związku Górali (obecnie Związek Podhalan), a nacjonalistów wspierają: znany promotor polskości na Orawie ks. Ferdynand Machay, poseł SN Stanisław Rymar, starosta spisko-orawski Jan Bednarski i hr. Zamoyski.

Podhalańskim endekom dalej liderują członkowie pierwszej piątki: Szymborski, Krobicki, Diehl i Kozłowski. Kiedy ten ostatni zostaje najpierw wójtem Zakopanego (które było wówczas wsią), a potem posłem, szeregi nacjonalistów rosną. Mają już kilkuset członków. To przede wszystkim polskie zamożne elity: adwokaci, księża, lekarze, urzędnicy, nauczyciele i przedsiębiorcy. Po zamachu majowym w 1926 r. są jednak w wyraźnej rozsypce. Zdobywają nawet mniej głosów (6,2 proc.) niż lokalni syjoniści (10,5 proc.).

Mimo to powiat nowotarski jest wówczas najsilniejszym ośrodkiem Stronnictwa Narodowego w okręgu krakowskim. W okresie międzywojennym liczy około 60 kół i 2500 członków. Działa też sieć powiązanych organizacji: Narodowa Organizacja Kobiet i „Praca Polska”, czyli nacjonalistyczne związki zawodowe. Endecy wydają pismo „Góral”. Organizowane są kursy polityczno-oświatowe dla kierowników placówek i działaczy.

Dominują też wśród polskich sklepikarzy i restauratorów w spółdzielni „Nasz Sklep” i w Gremium Właścicieli Pensjonatów, Hoteli i Restauracyj w Zakopanem. Popiera ich kler i posiadają duże wpływy w Związku Młodzieży Katolickiej i Sodalicji Mariańskiej. Kluczowe lokalnie jest jednak Towarzystwo „Rozwój”. Walczy ono bowiem z Żydami.

„Zakątek kraju zastałem zniemczony i zażydzony”

W średniowieczu Nowy Targ miał przywilej De non tolerandis Judaeis. Podobny zakaz stałego pobytu obowiązywał również w innych podhalańskich miejscowościach. Wraz jednak z rozwojem kapitalizmu w dwudziestoleciu liczba Żydów na Podhalu rośnie. Stanowią już 20 proc. mieszkańców Nowego Targu, w Zakopanem – 16 proc., w Jordanowie – 11 proc., a w Rabce 7,5 proc. W regonie tli się konflikt między polską a żydowską klasą średnią.

Hrabia Zamoyski pisze: „Od dziesięciu lat, co mnie tu losy rzuciły (…) staram się (...) ekonomicznie dźwignąć zakątek kraju, któren zastałem zniemczony i zażydzony (…). Gdybym dziesięć lat temu nie przyszedł do Zakopanego, siedziałby na najwyższych w Polsce górach niemiecki żyd i stamtąd by na Polskę pluł. Może by Zakopane się stało małą Szczawnicą, galicyjską Jerozolimą.”

I dalej: „Zadłużyłem się po uszy, aby ten jedyny w kraju naszym zakątek z żydowskich szpon wydrzeć. Zapłaciłem tyle, że mnie najbliżsi waryiatem ogłosili. Wszystko zastałem w żydowskich łapach, fabryki, lasy, urzęda w powiecie, handlu (...). Żydzi rządzili w radzie gminnej w Zakopanem, (...) mieli w ręku [? słowo nieczytelne] kasę zaliczkową, (...) fabryki w Zakopanem, dom bankowy, handel hurtowy zboża, handel korzenny, handel bławatny, handel żelaza, propinacji, ekspedycji itp., powiatem trzęśli, a starosta starą Żydówkę w łapę całował”.

„Frajhajt” vs „Rozwój”

Tym bardziej że było już w Nowym Targu wielu zamożnych Żydów. Miejscowi bogacze to Hertzowie, Goldfingerzy, Mendle, Zilberingowie i Riegelhaupci. Jakub Goldfinger wprost konkuruje z Zamoyskim o nieruchomości i ziemie w Zakopanem. Nowotarscy Żydzi mają też dużą bożnicę na 800 wiernych. W mieście działa Czytelnia Żydowska, młodzieżowe organizacje sportowe oraz kluby „Frajhajt”, „Ha-Gibbor” i „Makabi”. Aktywne są żydowskie partie Poalej Syjon, Mizrachi i Syjoniści, a Ignacy Hammerszlag, Henrik Fiszgrunt i Maurycy Papier wchodzą w skład nowotarskiej rady miejskiej.

W Zakopanem są dwie synagogi, mykwa, cheder i cmentarz żydowski. W mieście działają liczne organizacje religijne i zawodowe, m.in. kluby sportowe „Makabi” i „Hagibor”. W wyborach do Sejmu w 1928 r. Partia Syjonistyczna zdobywa 8 proc. głosów, w Nowym Targu ponad 10 proc.

Nacjonalistyczne towarzystwo „Rozwój” próbuje więc blokować sprzedawanie Żydom nieruchomości i piętnuje Polaków, którzy to robią. Twierdzą, że mniejszości działają w sekretnej zmowie na szkodę Polski. W lipcu 1932 r. w Poroninie nacjonalistyczni licealiści z Poznania atakują żydowskich studentów z Krakowa. W miesiąc później dochodzi do napadu na kolonię żydowską w Jaszczurówce.

W lipcu 1933 r. kolejne rękoczyny. Nacjonaliści domagają się „spolszczenia handlu”. W Zakopanem otwarcie malują hasła „Nie kupuj towarów u Żyda”. W Nowym Targu próbują rozbijać kramy i nawołują do bicia Żydów. Po powiecie rozklejane są także antysemickie ulotki. Endecy protestują nawet przeciwko organizacji żydowskich igrzysk zimowych w Zakopanem, tzw. Makabiadzie.

Sanacja prześladuje, ale potem się zbliża

Początkowo nacjonalistów spotykają represje: rozwiązywanie zebrań, rewizje w mieszkaniach w poszukiwaniu broni. W marcu 1933 r. zamknięte zostają lokalne placówki Obozu Wielkiej Polski i Związku Hallerczyków oraz lokal SN. Lider nacjonalistów dr Władysław Mech ląduje w obozie dla więźniów politycznych w Berezie Kartuskiej.

Stronnictwo przechodzi też na Podhalu rozłam. Jego nacjonalistyczne i antysemickie hasła zaczyna jednak podchwytywać sanacyjny Obóz Zjednoczenia Narodowego. Powstaje prorządowa organizacja młodzieżowa „Praca dla Podhala”. Już w 1930 r. sanacyjny BBWR zdobywa w Nowym Targu blisko 55 proc. głosów, a w powiecie 85 proc., natomiast w ostatnich przed wojną wyborach do rad gromadzkich OZN ma 59 proc. poparcia.

OWP ulega radykalizacji. Część członków zbliża się do nowo powstałego wówczas Obozu Narodowo-Radykalnego i kolportuje ich wydawnictwa. W Zakopanem powstaje Ruch Narodowo-Radykalny „Podhale” pod wodzą Adama Kamińskiego, który blisko współpracuje z Bolesławem Piaseckim i jego RNR Falanga.

Główną konkurencją między SN, OZN i RNR staje się „zwalczanie wpływów żydowskich”. Efekty są podczas wojny dla Żydów tragiczne. Przeżyją ją praktycznie tylko ci, których trzymają w zamkniętym obozie pracy Niemcy. Teren zdominowany przez OZN i endecję nie daje Żydom szansy. Ale o czasach wojennych opowiemy w kolejnym odcinku.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Arabowie szukają mistrzów

Siła nauki arabskiej w okresie klasycznym to otwartość na zmiany, ale też zwykła ciekawość świata.

Mateusz Wilk
06.05.2014
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną