Kraj

Prawo rządu

Czym jest praworządność i do czego zobowiązuje

Przestaliśmy być państwem prawa, bo władza prawo kwestionuje, uznając, że zagraża jej „suwerenności”, czyli swobodzie robienia, co zechce. Przestaliśmy być państwem prawa, bo władza prawo kwestionuje, uznając, że zagraża jej „suwerenności”, czyli swobodzie robienia, co zechce. Max Skorwider
Praworządność, według premiera Morawieckiego, to pałka ideologiczna, którą państwa członkowskie Unii okładają Polskę i Węgry, wymuszając na nas wprowadzenie małżeństw jednopłciowych czy aborcję. Rzeczywiście?
Morawiecki, grożąc zawetowaniem unijnego budżetu: chce spacyfikować „zapędy” Parlamentu Europejskiego. Nawet za cenę kompromitacji, jaką jest utrwalenie wizerunku Polski jako kraju deklarującego nieprzestrzeganie zasady praworządności.Mateusz Włodarczyk/Forum Morawiecki, grożąc zawetowaniem unijnego budżetu: chce spacyfikować „zapędy” Parlamentu Europejskiego. Nawet za cenę kompromitacji, jaką jest utrwalenie wizerunku Polski jako kraju deklarującego nieprzestrzeganie zasady praworządności.

Polskie władze twierdzą, że każdy unijny kraj mógł do tej pory rozumieć praworządność po swojemu. Tymczasem artykuł 2. Traktatu o UE mówi, że „Unia opiera się na wartościach: poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn”.

Polityka 49.2020 (3290) z dnia 01.12.2020; Polityka; s. 21
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawo rządu"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001