Kraj

Do przerwy 2:1

Zmęczenie pisowskiej drużyny mogłoby stwarzać szansę na zmianę wyniku całego meczu, gdyby po świątecznej przerwie do przemyślanego ataku ruszyła drużyna opozycji.

Takim wynikiem można podsumować tegoroczny mecz między obozem władzy a opozycją. W absolutnie wyjątkowej, pandemicznej atmosferze drużyna trenera Kaczyńskiego strzeliła przeciwnikom dwa gole. Pierwszy jest dość oczywisty. To reelekcja Andrzeja Dudy, która będzie rzutowała na polską politykę przez długie pięć lat. I nawet jeśli w drugiej kadencji będzie on jeszcze wolniej biegał po politycznym boisku, to w niczym nie osłabi to siły jego wynikających z konstytucji kopnięć, którymi będzie mógł bez trudu obdarzyć każdy niepisowski rząd, który ewentualnie powstanie do 2025 r.

Polityka 52.2020 (3293) z dnia 20.12.2020; Komentarze; s. 11
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Kobiety na froncie

Rozmowa ze Swiatłaną Aleksijewicz, autorką bestsellera „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”, o żołnierkach Armii Czerwonej

Paweł Sulik
15.06.2021