Kraj

Dzieli i rządzi

Polityczna trucizna – spółki Skarbu Państwa

Państwowy majątek demoralizuje polityków, zatruwa ich wszelkie reformatorskie plany, a przede wszystkim niszczy zaufanie obywateli do klasy politycznej. Państwowy majątek demoralizuje polityków, zatruwa ich wszelkie reformatorskie plany, a przede wszystkim niszczy zaufanie obywateli do klasy politycznej. Łukasz Rayski
Ostoją władzy i wpływów obozu rządzącego są spółki Skarbu Państwa. Przypadek Daniela Obajtka pokazuje, jak głębokie są tam polityczne i ekonomiczne powiązania. Czy można je przeciąć?
Premier Mateusz Morawiecki i prezes KGHM Mariusz Chludziński.Andrzej Hulimka/Forum Premier Mateusz Morawiecki i prezes KGHM Mariusz Chludziński.

Dla tych, którzy nieprzesadnie znają się na giełdzie – kilka słów wprowadzenia. Otóż tak zwana kapitalizacja warszawskiej giełdy (czyli łączna wartość akcji wszystkich notowanych na niej spółek) to ok. 1,1 biliona (tysiąca miliardów) zł. Spośród 20 największych giełdowych spółek aż 10 jest kontrolowanych przez państwo. W niektórych ma ono większość akcji (np. w wartej 38,7 mld zł PGNiG aż 71 proc.), ale w innych nawet mniej niż 30 proc. (PKN Orlen wart jest 27,8 mld zł, z czego do państwa należy 27,5 proc.

Polityka 17.2021 (3309) z dnia 20.04.2021; Ogląd i pogląd; s. 21
Oryginalny tytuł tekstu: "Dzieli i rządzi"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001