Kraj

Pies PiS

Skąd się wziął Ryszard Terlecki

Terlecki jakoś nigdy specjalnie nie pomagał wizerunkowi swojej partii i nikomu to nie przeszkadzało. Terlecki jakoś nigdy specjalnie nie pomagał wizerunkowi swojej partii i nikomu to nie przeszkadzało. Jakub Włodek / Agencja Gazeta
„Kim każesz, tym będę” – solennie kiedyś zapewnił prezesa PiS. I trzeba Ryszardowi Terleckiemu przyznać, że mimo przejściowych problemów dotrzymuje słowa.
Terlecki jest od Kaczyńskiego uzależniony w sposób skrajny, nie buduje sobie żadnych innych lewarów.Mateusz Włodarczyk/Forum Terlecki jest od Kaczyńskiego uzależniony w sposób skrajny, nie buduje sobie żadnych innych lewarów.

Najpierw było niedowierzanie. Kiedy w piątek, 4 czerwca o godz. 17.45 na koncie Ryszarda Terleckiego pojawił się wpis o Swiatłanie Cichanouskiej, pierwsi czytelnicy zapewne przecierali oczy ze zdziwienia. Jego brutalna dosadność była poniżej standardów nawet tego polityka. Może nie tyle słowa o „antydemokratycznej opozycji w Polsce”, bo to przecież typowe pisowskie gadanie. Ale już wpisywanie owej frazy w kontekst łukaszenkowsko-putinowski było zabiegiem tyleż haniebnym, co politycznie ryzykownym.

Polityka 25.2021 (3317) z dnia 15.06.2021; Temat tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Pies PiS"
Reklama

Czytaj także

Historia

Droga sztuka – w co się teraz inwestuje

Aukcyjny rynek sztuki w Polsce w swojej 30-letniej historii przeżywał hossy i bessy, mody i nagłe zwroty. Ale mniej więcej od roku po prostu staje na głowie.

Piotr Sarzyński
22.07.2021