Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Prezes Samo Dobro

W opinii prezesa PiS na powrocie Kołakowskiego i Czartoryskiego najbardziej skorzysta Polska. Jakie korzyści ze swojego powrotu będą mieli Kołakowski z Czartoryskim, można się domyślać.

Mamy czas wielkich politycznych powrotów. Myślę tu przede wszystkim o powrotach posłów Lecha Kołakowskiego i Arkadiusza Czartoryskiego do klubu PiS, które przyćmiły i pozostawiły w głębokim cieniu odbywający się w tym samym czasie powrót Donalda Tuska na stanowisko szefa PO.

O ile z perspektywą powrotu Tuska mieliśmy czas się oswoić, bo od dawna byliśmy na to przygotowywani, o tyle powrót Kołakowskiego, a zwłaszcza brawurowy powrót Czartoryskiego (po dwunastu dniach od równie brawurowego wyjścia), zupełnie nas zaskoczyły. Chociaż jeszcze bardziej zaskoczeni mogli być Kołakowski z Czartoryskim, którzy niewykluczone, że o tym, iż wracają, dowiedzieli się w ostatniej chwili.

W opinii prezesa PiS na powrocie Kołakowskiego i Czartoryskiego najbardziej skorzysta Polska. Jakie korzyści ze swojego powrotu będą mieli Kołakowski z Czartoryskim, można się domyślać. Ewentualne korzyści Polski na razie trudno oszacować, bo nikt nie wie, na co z miłości do niej Kołakowskiego i Czartoryskiego stać poza odchodzeniem i powracaniem.

Zgadzam się z prezesem PiS, że doprowadzenie do powrotu Kołakowskiego i Czartoryskiego to olbrzymi sukces obozu rządzącego – bardzo potrzebny zwłaszcza teraz, gdy rząd musi zburzyć elektrownię w Ostrołęce, na którą wydał miliardy, gdy padł program mieszkanie plus i projekt budowy promu w Stoczni Szczecińskiej, gdy wciąż nie udało się wbić pierwszej łopaty na budowie Centralnego Portu Lotniczego oraz nie powstał ani jeden z miliona samochodów elektrycznych, a także fabryka, w której miałby być wyprodukowany.

Podczas transmitowanych przez TVP uroczystości powitalnych prezes PiS podkreślił kluczową rolę powracających Kołakowskiego i Czartoryskiego w walce o odzyskanie sejmowej większości utraconej na skutek ich wcześniejszego odejścia.

Polityka 29.2021 (3321) z dnia 13.07.2021; Felietony; s. 90
Reklama