Piwowski: daleki rejs
Ujawnienie współpracy Marka Piwowskiego z SB przyjęto z pełnym zrozumienia rozbawieniem. To objaw zdrowego rozsądku.

Ujawnienie współpracy Marka Piwowskiego z SB nie wstrząsnęło ani środowiskiem artystycznym, ani opinią publiczną. Wyznania reżysera przyjęto na ogół z pełnym zrozumienia rozbawieniem. Reakcji tej nie uważam za wytwór cynizmu albo obojętności; owszem, prędzej widzę w niej zbiorowy objaw zdrowego rozsądku i poczucia miary.

 

„Rozpocząłem działalność pisarską uskrzydlony myślą, że jestem jedynym na świecie konfidentem à rebours.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną