Kozę wyprowadzić!
Jarosław Kaczyński ogłosił drugi etap rewolucji w IV RP, ale przechodzi do niego z tymi samymi koalicjantami, z takim samym językiem i z tymi samymi metodami, które spowodowały, że nie wypalił etap pierwszy.
Na pozór premier dokładnie wypełnia plan przedstawiony w swoim exposé, w którym mówił, że najpierw trzeba oczyścić państwo i złamać układ, aby można było uzdrawiać gospodarkę. Rzecz w tym, że premier tego wszechmocnego i wszechogarniającego układu nie znalazł, a przynajmniej nie poinformował o tym szerszej opinii publicznej. Ani pojedyncze, spektakularne aresztowania w wybranych grupach zawodowych, ani też raport o likwidacji WSI, ani nawet bełkotliwe wynurzenia Józefa Oleksego podczas obiadu u znanego biznesmena nie przyniosły w tej mierze przełomu, nie przekonały sceptyków do teorii spisku, nawet jeśliby byli oni skłonni uwierzyć, że taki istnieje, gdyby go tylko mogli zobaczyć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną