Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Czarno to widać

Czy zimą będzie zimno? Czarno to widać. Rosną ceny węgla, którego nie ma

Polacy ogrzewający domy węglem to ponad 3,8 mln gospodarstw domowych, które w sumie potrzebują ok. 9 mln ton. Polacy ogrzewający domy węglem to ponad 3,8 mln gospodarstw domowych, które w sumie potrzebują ok. 9 mln ton. Obywatel Janek
Dla milionów Polaków to zapowiedź zimy w chłodzie albo biedzie. Rząd dorzuca do pieca puste obietnice.
W każdym miesiącu bieżącego roku, z wyjątkiem kwietnia, eksport węgla energetycznego był wielokrotnie większy niż w czterech ostatnich latach.Obywatel Janek W każdym miesiącu bieżącego roku, z wyjątkiem kwietnia, eksport węgla energetycznego był wielokrotnie większy niż w czterech ostatnich latach.

Skład węgla w Katowicach: – Od trzech miesięcy nic nie mamy, ani ekogroszku, ani orzecha. Kiedy dostawa? Nie wiemy. Nie zapisujemy na listę, proszę dzwonić i się dowiadywać. W Zielonej Górze podobnie: – Właśnie wyjechały nam ostatnie auta. Nic już nie mamy, przykro nam. Skład w Szczecinie: – Zostało nam trochę kamiennego. Jakość niewysoka, ale po dwa osiemset. Pięć ton pan potrzebuje? Wykluczone. Dwie mogę sprzedać maksymalnie. I Wrocław: – Grubego nie mamy, ale jest jeszcze kilka ton ekogroszku. Luzem za trzy dwieście, workowany po trzy trzysta. Ale trzeba odebrać samemu. I trzeba się pospieszyć, bo nie wiadomo, kiedy będzie dostawa.

Tak w praktyce wyglądają zapewnienia Mateusza Morawieckiego. „Składy węgla nie są puste” – mówił 22 lipca premier podczas obrad nad ustawą o dodatku węglowym. Zapowiedział też, że statki z importowanym surowcem będą płynęły do Polski z bardzo wielu krajów świata, a wydobycie w polskich kopalniach zostanie zwiększone. Media i eksperci od energetyki mówią, że to zagadywanie rzeczywistości. Kryzys rozpoczął się w kwietniu, gdy Polska nałożyła embargo na węgiel pochodzący z Rosji i Białorusi. W 2020 r. z Rosji pochodziło blisko 18 proc. światowego eksportu tego surowca. Ale aż połowa dostaw dla gospodarstw domowych w Polsce.

Efekt? Polacy ogrzewający domy węglem – a to ponad 3,8 mln gospodarstw domowych, które w sumie potrzebują ok. 9 mln ton – nie mają go gdzie kupić, a jeżeli nawet w składach ostały się jakieś resztki, to są kilka razy droższe niż przed wiosną. A środek lata to czas, żeby robić zakupy na jesień i zimę. Przed milionami Polaków stanęło pytanie: wybrać chłód czy biedę?

Wiele wskazuje na to, że sposób, w jaki PiS zarządza kryzysem węglowym, zasili długą listę grzechów tej partii w dziedzinie energetyki.

Polityka 32.2022 (3375) z dnia 02.08.2022; Temat tygodnia; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Czarno to widać"
Reklama