Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Wojna objazdowa

Wojna objazdowa. Pierwszy taki pojedynek Tuska z Kaczyńskim

Tusk wie – tak jak wie to Kaczyński – jak potężną bronią jest złość. Obala trony, a w demokracjach odbiera faworytom prezydenckie i premierowskie stołki. Tusk wie – tak jak wie to Kaczyński – jak potężną bronią jest złość. Obala trony, a w demokracjach odbiera faworytom prezydenckie i premierowskie stołki. Ireneusz Szuniewicz
Jeśli gdzieś Tuskowi udało się do Kaczyńskiego zbliżyć na odległość pozwalającą nawiązać bezpośredni bój, był to właśnie ich równoległy objazd po Polsce. Przez Kaczyńskiego zresztą w pół drogi przerwany.
Czarzasty walczy we własnej sprawie, ale wcale nie wiadomo, czy przeciw PiS czy po stronie PiS.Jacek Szydłowski/Forum Czarzasty walczy we własnej sprawie, ale wcale nie wiadomo, czy przeciw PiS czy po stronie PiS.

Przez ostatni rok, praktycznie od momentu swego powrotu do polskiej polityki, Donald Tusk usiłował wywołać Jarosława Kaczyńskiego na ubitą ziemię. Mając nadzieję (graniczącą z pewnością), że bezpośrednie starcie z dziwaczejącym wodzem wygra przez nokaut. Ponieważ tego samego obawiali się piarowcy PiS, Kaczyński został przez nich wsadzony w medialny kaftan bezpieczeństwa. Zmuszono go wręcz do tego, żeby nazwisko Tuska jak najrzadziej wspominał, nie mówiąc już o jakiejkolwiek bezpośredniej debacie.

Polityka 33.2022 (3376) z dnia 09.08.2022; Polityka; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Wojna objazdowa"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >