Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Sądolotek

Sądolotek w Sądzie Najwyższym. Nastał czas próby jak przy TK

Pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska. Pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska. Marcin Obara / PAP
Teraz na sędziów SN przyszedł czas próby taki, jaki w 2016 r. przyszedł na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, gdy orzekali w składzie z dublerami.

W Sądzie Najwyższym odbyło się losowanie sądolotka. Udział obowiązkowy. Mistrzyni ceremonii, pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska, zabawiając publiczność, losowała „jajka z niespodzianką”. Niespodzianką były wyłuskiwane z nich nazwiska sędziów, którzy teraz staną – chcą czy nie – przed prezydentem do castingu na sędziów nowej wersji Izby Dyscyplinarnej. Bo przecież władza musi mieć kontrolę nad sądem dyscyplinarnym, a losowanie było dla stworzenia wrażenia, że sędziów wyznacza ślepy los.

Według jakiego klucza prezydent wybierze tę jedenastkę sędziów? Jego własna ustawa daje mu pełną dowolność. Może wybrać np. samych blondynów. Albo według wzrostu. Choć najpewniej wybierze tak, by neosędziowie byli w niej należycie reprezentowani. Wszystko dla pieniędzy na KPO. Tylko: czy Unia to łyknie? Czy uzna, że – jak mówi jeden z „kamieni milowych” – postępowanie dyscyplinarne wobec sędziów zostało tak zreformowane, że daje gwarancję prawa do bezstronnego sądu? Wśród wylosowanych 33 osób większość (17) to neosędziowie. Jeśli znajdą się we wskazanej przez prezydenta jedenastce, to tak skomponowana Izba Odpowiedzialności Zawodowej tego kryterium nie spełni. Po pierwsze dlatego, że neosędziowie – w myśl orzecznictwa Trybunału w Strasburgu – nie spełniają kryteriów sędziowskich z powodu wadliwej nominacji. Po drugie – nie będą bezstronni, bo przyjdzie im sądzić innych sędziów za odmowę orzekania z neosędziami. Będzie więc powtórka z Izby Dyscyplinarnej.

Właściwie będzie gorzej: sędziowie mogą odmówić sądzenia z neosędziami, za co zapewne dostaną zarzuty dyscyplinarne i będą ich sądzić neosędziowie z Izby Odpowiedzialności. Można by powiedzieć: „kabaret”, gdyby nie to, że mówimy o realnych prześladowaniach sędziów i ryzykowaniu przez nich kariery.

Polityka 34.2022 (3377) z dnia 16.08.2022; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Sądolotek"
Reklama