Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Frazesy prezesa

Król bzdur! Czyli co wynika z bajdurzenia Jarosława Kaczyńskiego

Familiarny ton bywa u Kaczyńskiego wręcz nachalny. Familiarny ton bywa u Kaczyńskiego wręcz nachalny. Cezary Aszkielowicz / Agencja Gazeta
Propagandowo rozdmuchiwane przez PiS „rozmowy z Polakami” były do tej pory sposobem pogłębiania więzi z wyborcami. Ale kiedy zaczął mówić sam Jarosław Kaczyński, zrobiło się z tego dziwne widowisko. To już nie jest Kaczyński staroświecki, ale zdziwaczały, odklejony, śmieszny.
Letni objazd prezesa po partyjnym terenie okazał się wizerunkową klapą.Jacek Szydłowski/Forum Letni objazd prezesa po partyjnym terenie okazał się wizerunkową klapą.

„Jestem starszym panem, a starsi panowie nie powinni się zakochiwać. Od dzieciństwa chciałem być starym kawalerem. I to mi bardzo odpowiada” – mówił Jarosław Kaczyński w wywiadzie udzielonym w 1992 r. Miał wtedy raptem 43 lata i na zdjęciach z tamtego okresu jeszcze nie widać u niego choćby pierwszych śladów siwizny. Pewnie nie powinno więc zaskakiwać, że o trzy dekady starszy – teraz już naprawdę w sile wieku – tym bardziej pielęgnuje w sobie „starszego pana” i wygłasza poglądy charakterystyczne nawet nie dla jego pokolenia, tylko jeszcze wcześniejszego.

Polityka 47.2022 (3390) z dnia 15.11.2022; Temat z okładki; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Frazesy prezesa"
Reklama