Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Ziobro ocalał, Kaczyński wciąż łata dziury w koalicji

Zbigniew Ziobro Zbigniew Ziobro Piotr Molęcki / EAST NEWS
Prezes Kaczyński wciąż łata dziury w koalicji i pracowicie dba o sejmową większość. To wciąż dla niego priorytet, dlatego cierpliwie znosi wszystkie retoryczne ataki mniejszego koalicjanta.

Sensacji nie było. Opozycja, choć zmobilizowana i z pomocą trzech posłów z partii Pawła Kukiza, nie zdołała odwołać Zbigniewa Ziobry z funkcji ministra sprawiedliwości. Wieczorem 13 grudnia wniosek o wotum nieufności poparło 226 posłów, przeciw było 228 (226 z PiS oraz niezrzeszeni Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler). Troje posłów z rządowego koła Polskie Sprawy wstrzymało się od głosu.

Na papierze ta przewaga wygląda na niewielką, ale w praktyce Ziobro mógł czuć się bezpieczny. Do odwołania ministra potrzebna jest większość 231 głosów, a więc nawet nieobecność kilkunastu posłów koalicji nic by formalnie nie zmieniła. PiS się jednak zmobilizował na głosowanie, a jedyną demonstracją niechęci do mniejszego koalicjanta były pustawe ławy większości rządowej w czasie debaty o dokonaniach ministra. Opozycja atakowała Ziobrę za torpedowanie porozumienia z Unią w sprawie KPO oraz za fatalną sytuację w sądownictwie. Przypominała też o wojnie ministra z premierem i kpiła z Mateusza Morawieckiego, że nic nie może zrobić politykowi, który niemal wprost zarzuca mu zdradę interesów Polski. Ziobro próbował przerzucić odpowiedzialność za brak pieniędzy z KPO na opozycję. „Jesteście pionkami w cudzych planach pisanych raz cyrylicą, raz umlautami” – mówił. Potem bronił go Morawiecki. Premier nie odniósł się do zarzutów opozycji – podkreślił jedynie, że Zjednoczona Prawica pozostanie jednością i że klub PiS zagłosuje przeciw wnioskowi o wotum nieufności.

Koalicja zatem przetrwała. Dwa dni później większość rządowa – już z kołem Polskie Sprawy – wygrała głosowanie budżetowe. Tego dnia Ziobro załatwił jeszcze jedną drobną sprawę. – Przed głosowaniami rozmawiał chwilę z Jarosławem Kaczyńskim. Potem prezes podszedł do ław rządowych i zamienił parę zdań z minister klimatu Anną Moskwą.

Polityka 52.2022 (3395) z dnia 19.12.2022; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 10
Reklama