Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Spekulacje o Konfederacji

Spekulacje o Konfederacji. Wejdzie w sojusz z Kaczyńskim? PiS obieca Niderlandy

Od lewej: Krzysztof Bosak, Grzegorz Braun, Sławomir Mentzen i Robert Winnicki. Od lewej: Krzysztof Bosak, Grzegorz Braun, Sławomir Mentzen i Robert Winnicki. Grzegorz Banaszak/Reporter, Zbigniew Kaczmarek/Reporter, Andrzej Iwańczuk/Reporter,Mateusz Marek/PAP
Czy Konfederacja pomoże PiS utrzymać władzę po jesiennych wyborach, jeśli Zjednoczonej Prawicy powinie się noga i zabraknie jej kilkunastu mandatów do samodzielnej większości?
Korwin-Mikke usunął się w cień, a ugrupowanie zmieniło nazwę na Nowa Nadzieja.Adam Chełstowski/Forum Korwin-Mikke usunął się w cień, a ugrupowanie zmieniło nazwę na Nowa Nadzieja.

Część komentatorów, zwłaszcza ci sprzyjający centrowej opozycji, traktuje to niemal jako pewnik; prawica dogada się jakoś z prawicą, PiS będzie zdeterminowany, by przedłużyć rządy, a konfederaci po chudych latach w opozycji dadzą się kupić za parę stołków i ustaw. Tezę tę wspiera fakt, że różni dawni korwinowcy i narodowcy zostali już zagospodarowani przez ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego. Sprawa wydaje się jednak bardziej złożona, a tekst o prawdopodobieństwie scenariusza rządów PiS z Konfederacją musi obfitować w słowa typu „ale”, „zależy”, „może”.

Na razie wiadomo tyle, że takiej koalicji szczerze i zdecydowanie nie życzy sobie żadna ze stron. PiS chce dalej rządzić sam, a konfederaci cierpliwie pielęgnują swoją osobność. Jednak za niecałe dziewięć miesięcy Polacy mogą wybrać Sejm, w którym znajdzie się 20 (a może i 40) posłów Konfederacji, bez których żadnej większości zbudować się nie da. I co wtedy?

Sondażowy pat i zmiany w Konfederacji

Przyjrzyjmy się sytuacji sondażowej, bo to ona prowokuje do spekulacji o koalicji PiS z Konfederacją. Dawno, dawno temu – jesienią 2020 r. – zaczął się okres niepewności. I jakoś nie chce się skończyć. Jeszcze w pierwszej turze wyborów prezydenckich 28 czerwca Andrzej Duda dostał 43,5 proc. głosów (wynik zbliżony do poparcia PiS w wyborach do Sejmu w 2019 r.), a już w październiku notowania partii Kaczyńskiego spadły o ok. 10 pkt za sprawą zaostrzenia prawa antyaborcyjnego i tzw. piątki dla zwierząt.

Od tamtego czasu nic rewolucyjnego po stronie PiS się nie wydarzyło. Notowania falowały; klęska Polskiego Ładu je osłabiła, pomógł wszakże „efekt flagi” po napaści Rosji na Ukrainę. Po wakacjach swoje uszczknęła inflacja, ale w styczniu tego roku poprawiły się nastroje społeczne i rządzący znów ciut urośli.

Polityka 8.2023 (3402) z dnia 14.02.2023; Polityka; s. 23
Oryginalny tytuł tekstu: "Spekulacje o Konfederacji"
Reklama