Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Sejm jednomyślnie za powołaniem komisji ds. wyborów kopertowych

Sejm Sejm Facebook
W czwartek posłowie zajmowali się m.in. powołaniem komisji śledczej ds. wyborów kopertowych i zamrożeniem cen energii. Rafał Kasprzyk z Polski 2050 do posłów PiS: „Nie przygotowaliście Polaków na wzrost cen”.
Przemysław Czarnek podczas debaty sejmowej w sprawie powołania komisji śledczej dotyczącej wyborówX/Kancelaria Sejmu RP Przemysław Czarnek podczas debaty sejmowej w sprawie powołania komisji śledczej dotyczącej wyborów

O godz. 17:40 głos zabrał w Sejmie premier Morawiecki. Zaczął od przypomnienia, że PiS złożył trzy projekty. „Warto, aby Polacy wiedzieli, co się z nimi dzieje” – zaznaczył. Pierwszy dotyczy wakacji kredytowych, drugi tarczy energetycznej, a trzeci – 0 proc. VAT na żywność.

Morawiecki stwierdził, że większość sejmowa blokuje projekt o wakacjach kredytowych, choć miałby on objąć „milion polskich rodzin”. „PO zaproponowała swój biedaprojekt, który obejmuje kilkaset tysięcy polskich rodzin” – wytknął Morawiecki, podkreślając, że projekt wygląda, jakby „był pisany w siedzibie jakiegoś banku” (Morawiecki sam był prezesem Banku Zachodniego WBK w latach 2007–15).

Jeżeli chodzi o tarczę energetyczną, to zdaniem Morawieckiego została ona schowana do zamrażarki sejmowej. „Słyszałem tutaj, z tej izby, że gdybyśmy chcieli naprawdę to zrobić, to przyjęlibyśmy rozporządzenie. Zdecydowałem, że jutro lub pojutrze podpiszemy rozporządzenie o zerowym VAT na żywność” – zapowiedział.

Projekt budżetu państwa na 2024 r. przygotowany przez rząd Morawieckiego nie przewiduje finansowania proponowanych obecnie przez premiera rozwiązań. Nie było w nim także pieniędzy na przegłosowane przez Sejm zamrożenie cen energii.

Ceny energii zamrożone na pół roku

Sejm przegłosował w czwartek 7 grudnia ustawę o zamrożeniu cen energii do 31 czerwca 2024 r. (PiS chciał obniżki trwającej cały rok). „Za” głosowało 247 posłów, przeciw jeden, wstrzymało się 197.

Przypomnijmy: w środę posłowie zdecydowali o dalszych pracach nad poselskim projektem o ochronie odbiorców energii, przygotowanym przez KO i Polskę 2050. Odrzucili natomiast projekt rządowy. „Zaślepia was nienawiść do PiS. Nie można zmienić taryf w ciągu roku. Projekt poselski nie przewiduje przedłużenia wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorców i rolników. W projekcie rządowym te rozwiązania się znajdowały” – powiedział w czwartek w Sejmie poseł PiS Ireneusz Zyska.

Rafał Kasprzyk z Polski 2050 zaznaczył natomiast, że rząd PiS nie przygotował Polaków na wzrost cen. „Nie zdywersyfikowano miksu energetycznego, zlikwidowano możliwość zarabiania na wiatrakach i energii ze słońca. Przypomnę, że w zeszłym roku działy się cuda na Orlenie, gdy zmniejszono VAT, ceny nie drgnęły. To znaczy, że łupiliście Polaków” – zauważył Kasprzyk.

Sejm jednomyślnie za powołaniem komisji śledczej ds. wyborów kopertowych

To kluczowa sprawa, nad którą posłowie i posłanki dziś debatowali, i pierwsza z zapowiadanych komisji śledczych, które mają rozliczyć rządy PiS. Czwartkowe posiedzenie Sejmu zaczęło się od przedstawienia przez Krzysztofa Brejzę (KO) sprawozdania z komisji ustawodawczej na temat projektu uchwały o powołaniu komisji śledczej ds. wyborów kopertowych. Oświadczenie w imieniu PiS w tej sprawie przedstawił z kolei Przemysław Czarnek. Ogłosił, że jego partia popiera powołanie komisji. „Co działo się wiosną 2020 r.? Marszałek Elżbieta Witek, wykonując swój obowiązek, w lutym zarządziła organizację wyborów prezydenckich. W marcu pojawił się koronawirus” – twierdził.

I kontynuował: „Postanowiliśmy, że jeśli te wybory mają się odbyć, to muszą mieć przebieg korespondencyjny. Wcześniej w Bawarii odbyły się wybory w pełni korespondencyjne. Niestety, nie doszło do wyborów. Dlaczego? Pan Trzaskowski zablokował wybory kopertowe. (...) Robiliście wszystko, by wywalić wybory kopertowe, i wywaliliście. Dziś powołujecie komisję śledczą. Bardzo dziękujemy. Pokażemy, kto doprowadził do sytuacji, że wybory się nie odbyły” – grzmiał były minister.

Następnie zwrócił się do posłów KO: „Nauczyliśmy was, że na manifestacjach trzymamy flagi polskie, nie tęczowe. Chodzicie teraz dumnie z flagą Polski. Lekcja odrobiona, brawo”. Oraz: „Powołajcie tę komisję, a nauczymy was uczciwości”.

Do wypowiedzi Czarnka odniósł się Cezary Tomczyk z KO. Byłego ministra nazwał ironicznie „ikoną uczciwości” i wypomniał „rozdawanie znajomym willi za 5 zł”. „Zajmie się panem prokuratura” – zapowiedział.

Czarnek próbował odpowiedzieć mu z mównicy, ale wicemarszałek Dorota Niedziela wyłączyła mu mikrofon. Po czym powiedziała do niego: „Panie pośle, proszę do mnie”. Poseł Czarnek wrócił do ław poselskich.

Piekarska do PiS: Jesteście jak rak na zdrowej tkance społeczeństwa

Katarzyna Piekarska z KO: „Jak sobie pomyślę, jako pacjentka onkologiczna, ile można było zrobić za te 70 mln zł, to płakać mi się chce”. Zapewniła posłów PiS, że nowa większość parlamentarna rozliczy wybory kopertowe „do ostatniego podpisu pod tą sprawą”. „Jesteście jak rak na zdrowej tkance społeczeństwa” – wyznała.

Wtórował jej Marcin Bosacki, także z KO. „Słusznie, że się boicie. Tym razem nauczymy was, że nie można bez podstaw prawnych wydawać na lewo i prawo dziesiątków milionów złotych. Taki jest prosty przekaz od wyborców” – mówił do posłów PiS.

Zbigniew Bogucki z PiS starał się tłumaczyć ówczesne motywacje swojego ugrupowania. „Istotą demokracji są wybory. Robiliśmy wszystko, by przeprowadzić te najważniejsze z nich” – powiedział. I zwrócił się do oponentów: „Tylko przez państwa strach, że państwa kandydatka leci na łeb w sondażach, robiliście wszystko, by się nie odbyły. Mamy czyste ręce, jesteśmy za powołaniem tej komisji i już nie wiem, w jakim języku wam to powiedzieć. Może po niemiecku”.

Braun: Ja to jestem przywiązany do staroci

W środę toczyła się dyskusja o zmianach regulaminu Sejmu dotyczących sposobu głosowania w tzw. drugim kroku konstytucyjnym. Chodzi o to, żeby standardowe wrzucanie kartki z nazwiskiem kandydata na premiera do urny zastąpiło głosowanie elektroniczne. „Ja to jednak jestem przywiązany do staroci. Bo w ogóle debata parlamentarna to staroć” – wyznał Grzegorz Braun z Konfederacji. W ten sposób tłumaczył, że złoży „ot tak, dla fantazji, wniosek o odrzucenie tego wniosku w pierwszym czytaniu”. Sejm wniosek odrzucił.

Następnie odbyło się głosowanie nad przejściem do drugiego czytania wniosku bez odsyłania go do komisji, co Sejm zaaprobował.

Sejm zdecydował o rachunkach za prąd

Obrady we wtorek 6 grudnia rozpoczęły się o godz. 9. Głos zabrał poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS. Wniósł o przerwę i uzupełnienie porządku obrad o rządowy projekt ustawy dotyczący wakacji kredytowych. Stwierdził, że projekt jest „niesłychanie pilny, powinien być uchwalony i już”. „Ponad milion gospodarstw domowych zostanie na lodzie, jeśli tego projektu nie uchwalimy” – powiedział. Na co marszałek Szymon Hołownia odparł: „Pytam jako obywatel, który pierwszy raz zasiada w tym Sejmie, co stało na przeszkodzie, by uchwalić ten projekt wcześniej?”. I zapowiedział kontrolę „sprzętu AGD”, czyli zamrażarek sejmowych.

Sejm ostatecznie odrzucił projekt rządu PiS o wsparciu odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła w pierwszym czytaniu. Natomiast poselski projekt skierowano do prac w komisjach. Nie będzie w nim kontrowersyjnych zapisów o wiatrakach. Przypomnijmy: posłowie KO wnieśli we wtorek autopoprawkę wykreślającą z nowelizacji dyskusyjne zapisy.

Na mównicę weszła Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050, twarz projektu, typowana na przyszłą minister klimatu i środowiska w rządzie Tuska. „Zostawiacie Polskę w sytuacji, w której Polakom grożą wzrosty cen energii o 76 proc.” – zarzuciła posłom PiS. „Nie potraficie powiedzieć Polakom, jakie będą ceny. Kto powinien powiedzieć Polakom, jakie ceny dostaną od 1 stycznia? Wy! A tego nie potraficie. My chcemy dostarczyć Polakom czysty prąd” – dodała. Posłowie Polski 2050 nagrodzili ją owacją i wręczyli kwiaty. Oponenci krzyczeli „hańba”.

11 grudnia w Sejmie: głosowanie nad wotum zaufania dla gabinetów Morawieckiego i Tuska

Znamy już harmonogram obrad na poniedziałek 11 grudnia. O godz. 10 Mateusz Morawiecki przedstawi program działania jego rządu z wnioskiem o wotum zaufania. W planach są 10-minutowe oświadczenia w imieniu klubów oraz pięciominutowe oświadczenia w imieniu koła. Głosowanie w sprawie wotum zaufania dla rządu Morawieckiego zaplanowano na godz. 15. Dość oczywiste jest, że Morawiecki go nie uzyska.

Pięć minut później rozpocznie się przerwa oraz zgłaszanie kandydatur na premiera. Wybór nowego, którym ma być Donald Tusk, rozpocznie się o godz. 16:30. W planach jest również debata. Głosowanie w sprawie wyboru Tuska na premiera zaplanowano na godz. 20.

We wtorek 12 grudnia o godz. 9 Tusk przedstawi program działania oraz skład Rady Ministrów wraz z wnioskiem w sprawie wyboru nowego rządu. W tym punkcie również odbędzie się debata. Głosowanie w sprawie wyboru nowego rządu zaplanowano na godz. 15.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną