Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Polska trauma

Kaczyński nie był gotowy na klęskę, ale wie, co to znaczy. Buduje szybko dwa mity, nie dajmy się nabrać

„Ostatecznie nie ma nic piękniejszego niż prawie 75 proc. ludzi przy urnach podczas ostatnich wyborów”. „Ostatecznie nie ma nic piękniejszego niż prawie 75 proc. ludzi przy urnach podczas ostatnich wyborów”. Obywatel Janek
Pisarz, dziennikarz Jarosław Kuisz, autor książki „The New Politics of Poland”, o tym, dlaczego Kaczyński wygrał w 2015 i 2019 r., a przegrał w 2023 r.? I czemu Polacy zmienili zdanie w sprawie suwerenności.
„Bez niezależnych mediów zwycięstwo opozycji byłoby raczej niemożliwe, Węgry i Turcja są tego dobrym przykładem”.Obywatel Janek „Bez niezależnych mediów zwycięstwo opozycji byłoby raczej niemożliwe, Węgry i Turcja są tego dobrym przykładem”.

ŁUKASZ LIPIŃSKI: – Wciąż się zastanawiamy, co się zdarzyło 15 października. Pana wyjaśnieniem tego, jak Polacy reagują na różne impulsy w polityce, jest „posttraumatyczna suwerenność”. Polskie PTSD? Co to takiego?
JAROSŁAW KUISZ: – Różne kraje mają rodzaj historycznych przykazań dla całej klasy politycznej. W Chinach czy USA to hasło brzmi: „nie doprowadź znów do wybuchu wojny domowej”. W Polsce, ale także w innych krajach regionu, to przykazanie brzmi: „nie pozwól znów na wymazanie państwa z mapy”. To alfa i omega naszej polityczności.

To jakie są objawy tej posttraumatycznej suwerenności?
Suwerenność jako temat pojawiła się po raz kolejny w centrum zainteresowania od 2015 r. Była ważna wcześniej, ale w krótkiej historii III RP mieliśmy podstawową misję wprowadzenia Polski do NATO i Unii Europejskiej. To była misja nie tylko geopolityczna, ale też historyczna: chcieliśmy wyjść ze strefy wpływów rosyjskich, uciec ze Wschodu na Zachód. Wchodzimy do UE i NATO, oddajemy część naszej suwerenności po to, żeby ją zagwarantować na innym, wyższym poziomie.

Do 2004 r. misja została wykonana – wspaniale! – i wtedy paradoksalnie zaczyna się najgłębszy podział polityczny. Prawica postanowiła, że jeżeli już jesteśmy w NATO i UE, to oni będą bronić naszej suwerenności już nie tylko wobec Wschodu, ale także Zachodu. I od tego momentu polska polityka podryfowała ku polaryzacji. Jak starałem się wykazać w książce, to obecnie najważniejsza linia podziału politycznego w Polsce.

Jak to się przekłada na konkrety?
Suwerenność w Polsce łączy się z istnieniem niepodległego państwa. Naukowcy mogą te dwa pojęcia rozróżniać, ale potocznie są traktowane jako synonim.

Polityka 4.2024 (3448) z dnia 16.01.2024; Rozmowa Polityki; s. 24
Oryginalny tytuł tekstu: "Polska trauma"
Reklama