Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Co Sunak i Stoltenberg ogłosili w Warszawie. Pomysł Dudy raczej nie zaimponował

Premier Wielkiej Rishi Sunak, premier Polski Donald Tusk oraz szef NATO Jens Stoltenberg Premier Wielkiej Rishi Sunak, premier Polski Donald Tusk oraz szef NATO Jens Stoltenberg NATO
Dyrektor generalny NATO w Warszawie podkreślił, że Sojusz nie może dopuścić, by Rosja zwyciężyła w Ukrainie. Premier Sunak tymczasem ogłosił, że Wielka Brytania zwiększy wydatki na obronność do poziomu 2,5 proc. PKB.

Przed lipcowym szczytem NATO w Waszyngtonie odwiedzili Polskę sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oraz premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak. Podczas spotkania z żołnierzami brygady pancernej im. Tadeusza Kościuszki wygłosili przemówienia i odpowiadali na wiele pytań mediów. Spotkanie transmitowały nie tylko polskie telewizje informacyjne, ale także BBC World News, kanał o zasięgu globalnym. To oznacza, że wizycie nadano charakter znaczącego wydarzenia międzynarodowego.

Sunak podnosi wydatki na obronność

Premier Sunak ogłosił, że Brytania do 2030 r. zwiększy wydatki na obronność do poziomu 2,5 proc. PKB, a już teraz przeznaczy na pomoc militarną dla Ukrainy pół miliarda funtów. Uczynił to nie w swoim kraju, lecz w Warszawie – ruch niekonwencjonalny.

Sondaże przedwyborcze wskazują, że konserwatyści utracą władzę w nadchodzących wyborach parlamentarnych na Wyspach, ale obietnica Sunaka może przetrwać po objęciu władzy przez Partię Pracy, bo jej lider Keir Starmer już wcześniej zapowiadał, że zgodzi się na zwiększenie wydatków obronnych, o ile pozwoli na to stan finansów publicznych.

NATO: silniejsze niż Rosja Putina

Szef polityczny NATO podkreślił, że Sojusz będzie bronił państwa członkowskie – czego przykładem jest jego obecność w Polsce – i nie może dopuścić, by Rosja zwyciężyła w Ukrainie. Miliardy wydane na pomoc dla niej są mniejszym kosztem niż ewentualny koszt wygranej Putina. Na pytanie, czy żyjemy w okresie przed wojną, odpowiedział, że Zachód i państwa NATO są bezpieczne, bo ich łączna siła wielokrotnie przewyższa siłę Rosji, a nawet sojuszu, jaki zawiązały przeciw Zachodowi autorytarne reżimy Rosji, Chin, Iranu i Korei Północnej.

Warunkiem bezpieczeństwa Zachodu jest poza wszystkimi innymi czynnikami utrzymanie jego zasadniczej jedności. Żyjemy bowiem w okresie najbardziej niepewnym od zakończenia zimnej wojny. Z czym zgodził się szef rządu brytyjskiego. Spotkanie z żołnierzami polskimi i państw NATO stacjonującymi na terenie Polski ma zademonstrować tę jedność.

Czytaj też: 25 lat Polski w NATO. Czas zapytać, co przed nami

Pomysł Dudy nie zaimponował

Przedstawiciel Polskiej Agencji Prasowej zapytał Stoltenberga o zgłoszoną przez prezydenta Andrzeja Dudę – bez konsultacji z premierem Tuskiem – chęć dołączenia Polski do natowskiego programu stacjonowania taktycznej broni jądrowej w niektórych państwach członkowskich tej broni nieposiadających. Sekretarz generalny odpowiedział, że obecnie nie ma rozmów na ten temat. A zatem pomysł Dudy Sojuszowi raczej nie zaimponował. Czekamy na reakcje ekipy prezydenckiej i rządu.

Więcej na ten temat

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną