Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Dlaczego lewicy nie idzie?

Gdzie te czasy, gdy lewica kroczyła z termosem albo z fajką prostą drogą odwagi i prawości z więzień PRL na salony Paryża i Waszyngtonu? Jak to się stało, że jej historyczny glamour gdzieś się ulotnił?

Kuroń czy Geremek to postacie jakby z innego wymiaru, legendarne, a w każdym razie historyczne. Ale i później było przecież nie byle jak i z nie byle kim. Kwaśniewski to kariera zawrotna i więcej niż kariera – on również wchodzi do historii. I Miller jest postacią kojarzącą się z dziejowymi momentami.

Jak to się stało, że historyczny glamour lewicy gdzieś się ulotnił? Przecież czym innym są zmienne koleje partyjnej polityki, a czym innym autorytet wybitnych osobistości oraz powaga wielkich idei. Lewica mogłaby nawet być wyborczo słaba, lecz mimo wszystko mieć w swoim gronie autorytety i kojarzyć się z nieprzemijalnymi ideami. A tu ani wielkich ludzi, ani wielkich haseł. Czy coś się skończyło nieodwołalnie, czy może tylko zabrakło szczęścia do ludzi?

Współczesny system partyjny narodził się w połowie XIX w. ze znacznym udziałem partii socjalistycznych i komunistycznych. I jakoś zawsze tak było, że partyjniactwo i karierowiczostwo lewicę degradowały i prowadziły na manowce. Pewnie dlatego, że karierowiczom pomagał radykalizm i populizm, których poważni politycy się wystrzegali, przegrywając konkurencję z krzykaczami. I choć gigantyczny sukces lewicy w całej Europie – na czele z ubezpieczeniami społecznymi i darmową edukacją – zawdzięczamy właśnie umiarkowanym socjaldemokratom, to jednak „eksport rewolucji” do Rosji, do Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki trwale obciążył wizerunek światowej lewicy. Ideologiczny fanatyzm stał się skutecznym narzędziem despotii i terroru na całym świecie, a część winy za okrucieństwa komunizmu przypada uwiedzionym ideologią zachodnim politykom i intelektualistom.

Złe skojarzenia nie są jednakże najważniejszą przyczyną zamierania lewicy, zwłaszcza w Polsce. Kto kojarzy Czarzastego z Mao?

Polityka 24.2024 (3467) z dnia 04.06.2024; Felietony; s. 99
Reklama