Ten trzeci
Na razie o LiD stało się głośno głównie za sprawą rebelii Leszka Millera, który poszedł do Samoobrony i w Łodzi zmierzy się z Wojciechem Olejniczakiem. Wojna o miejsca na listach i o finanse zdominowała tę młodą koalicyjną konstrukcję. Ale pytań zasadniczych - kim jesteśmy i dokąd idziemy? - nie da się odłożyć.
Okres miodowy, też nie za różowy, skończył się w LiD z chwilą rozpoczęcia układania list wyborczych. – Walka o miejsce na listach przypomina trochę grę w trzy karty, które rozdaje nam SLD – mówi Arkadiusz Kasznia, rzecznik prasowy Socjaldemokracji Polski. – Dla SLD jesteśmy tylko listkiem figowym – dodaje Kasznia. – A skoro mają już listek, to próbują wymiksować koalicjantów.

Z jedenastu obiecanych jeszcze w 2006 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną