Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Czy rząd zawalczy o pamięć Polaków? Wygrywa narracja prawicy, koalicja Tuska musi mieć plan

Prezydent Karol Nawrocki, Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego, Poznań, 27 grudnia 2025 r. Prezydent Karol Nawrocki, Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego, Poznań, 27 grudnia 2025 r. Marek Borawski / Kancelaria Prezydenta RP
Na półmetku kadencji rząd zaczął prace nad polityką historyczną, co do tej pory było domeną prawicy. Czy uda mu się nadrobić stracony czas?

Polityka historyczna koalicji 15 października jest niemrawa, jej narracja przegrywa z narracją prawicy – antyukraińską, antyniemiecką, antyunijną i podszytą antysemityzmem. Wyraźnie widać dwuletnie zaniechania na polu pamięci. Wprawdzie ministra kultury Marta Cienkowska i dyrektor Muzeum Historii Polski Marcin Napiórkowski ogłosili w ubiegłym roku, że powstanie strategia państwa w obszarze pamięci, ale czy ma to obecnie w ogóle szansę na powodzenie?

Dokument ma być gotowy w marcu, a dyrektor MHP widzi w tym projekt na lata (czy koalicja ma tyle czasu?); chce wypracować zasady działania państwa, a nie włączać się do politycznej gry, w której zwycięski obóz narzuca własną wizję historii. Napiórkowski przyznaje: – Odebraliśmy lekcję od konserwatystów i wiemy, że pamięć jest ważna. Bez niej nie będzie solidarności, sprawiedliwości ani innowacji.

MaBeNo, wróć!

Napiórkowski deklaruje, że konserwatystów czyta z uwagą. U Andrzeja Nowaka (członek kolegium IPN) ceni wiedzę i sposób opowiadania – przywracanie gawędy historycznej jako narzędzia budowania wspólnoty. U Andrzeja Zybertowicza – dalekowzroczność. Jego wyśmiewany przez liberalne media pomysł MaBeNy, czyli Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego, dziś wydaje się Napiórkowskiemu potrzebny w odpowiedzi na rosyjską dezinformację.

Jeśli przy pracy nad strategią będziemy się czytać i słuchać w dobrej wierze, postawimy krok w dobrą stronę. Nie musimy we wszystkim się zgadzać, nie musimy wszystkiego wybaczać, możemy się różnić, ale warunkiem istnienia wspólnoty jest dialog – mówi.

Reklama