Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Prezydent w bikini

Prezydent w bikini. PiS w pościgu za USA nie zauważył, że to USA wyraźnie się zgubiły

Karol Nawrocki w Zakopanem Karol Nawrocki w Zakopanem Mikołaj Bujak / Kancelaria Prezydenta RP
Odpowiednia ustawa trafiła na biurko prezydenta Nawrockiego, ale ten nie odważył się jej podpisać wbrew swojemu środowisku – internet zareagował w sposób zgodny ze standardami, jakie podsuwają media społecznościowe: „Hej, Grok, pokaż mi prezydenta Nawrockiego w bikini”.

Jeśli komuś brakowało głośnych premier filmowych w pierwszych dniach nowego roku, miał do dyspozycji informacje z Ameryki. Donald Trump postanowił zrealizować strategię Hollywoodu i Netflixa. Porwanie Nicolása Maduro zaskoczyło prawie wszystkich, ale nie pilnych widzów serialu „Jack Ryan” według prozy Toma Clancy’ego. Ci triumfalnie podawali sobie dalej scenę z wykładu tytułowego analityka CIA: Jaki kraj jest waszym zdaniem największym zagrożeniem światowego porządku? Wenezuela. Dlaczego? Bo ma największe złoża ropy i złota, a przy tym niestabilną sytuację polityczną!

Trump, fakty i akty

Timing amerykańskiej akcji – opisywanej przez nas w tym numerze i przeprowadzonej krótko po ujawnieniu kolejnych dokumentów ze sprawy Epsteina, w których Trump odgrywa całkiem poważną rolę – przypominał hollywoodzki film „Fakty i akty”, w którym fikcyjny prezydent odwraca uwagę od seksualnego skandalu ze swoim udziałem newsami o małej i krótkiej, ale jednak wojnie. Szukanie pretekstu do ataku w postaci wojny z narkotykami pamiętamy z niedawnej „Jednej bitwy po drugiej” Paula Thomasa Andersona (zwycięzca Złotych Globów). A strzelanie do Amerykanów, jakie zademonstrowała ostatnio tamtejsza antyimigracyjna służba ICE, mieliśmy w „Civil War”. Linia zaproponowana przez Trumpa – że zabita w Minneapolis matka trójki dzieci i poetka, biała Amerykanka, atakowała mundurowych z ICE, choć na filmie z wydarzenia widać, że próbuje ich ominąć – pachnie już Orwellem.

Tymczasem ulubioną zabawą internautów w tych pierwszych dniach nowego roku stało się zadawanie chatbotowi Grok, trenowanemu przez właściciela serwisu X Elona Muska na ultraliberała, złośliwych zadań z prośbami o rozbieranie do bikini każdego, kto przyjdzie do głowy użytkownikom.

Polityka 3.2026 (3547) z dnia 13.01.2026; Przypisy; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Prezydent w bikini"
Reklama