Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Rycerze bez Okrągłego Stołu

Zdemontowany stół przechodzi do historii. Nie będzie już potrzebny? Graal odnaleziony? Nowa Polska gotowa? Podejrzewam, że prawdziwy powód pozbycia się go może być inny.

Wybiera się pani na przyjęcie? – zagadnąłem sąsiadkę z kwiatami w jednej i torebką prezentową w drugiej ręce.

– Na urodziny kuzynki – odpowiedziała bez entuzjazmu. – Lubię ją, ale nie lubię ich mieszkania, bo nie mają porządnego stołu i jak jest więcej ludzi, to nie jedzą razem, tylko na raty.

– Ale ma pani wymagania! Chyba najważniejsze, żeby się spotkać i poświętować. Na kanapie, w fotelu, a choćby i stojąc.

– Nie ten jest gościem, kogo wpuszcza się za próg. Inkasenta gazowego albo agentkę od ubezpieczeń też pan posadzi przy stole, żeby papiery wypisali. Ale naprawdę stół jest po to, żeby postawić na nim jedzenie i spożyć je razem. No, idę, bo nie chcę jeść zupy w fotelu przy jamniku.

Nawet nieco zużyta inteligencja naturalna wystarczy do połączenia dwóch nienajważniejszych zdarzeń, jakie miały miejsce pod koniec minionego roku. Pierwszym było polecenie pana prezydenta, aby zdemontować Okrągły Stół i przenieść słynny mebel do Muzeum Historii Polski. Drugie to – nie pierwsza i nie ostatnia – wymiana uszczypliwości między prezydentem i ministrem spraw zagranicznych. Tym razem zaczął minister, stwierdzając, że obaj mają za sobą „quasirycerskie epizody”. Na co prezydent zareplikował również ironicznie, gratulując ministrowi dobrego samopoczucia, skoro na równi traktuje walkę na pięści w lesie i działalność reportera wojennego w Afganistanie. „– Racja, że quasi – pomyślałem. – Bez Okrągłego Stołu można być już tylko prawie rycerzem”.

Średniowieczny prototyp właśnie zdemontowanego mebla nie był oryginalny. Wzór stanowiły dwa wcześniejsze. Przy pierwszym spożył ostatnią wieczerzę Jezus z uczniami. Drugi wykonał Józef z Arymatei, aby stawiać na nim Graala – mistyczne naczynie, które najpierw służyło Jezusowi podczas wspomnianej wieczerzy, a później Józefowi do zebrania krwi wypływającej z boku Chrystusa na krzyżu.

Polityka 3.2026 (3547) z dnia 13.01.2026; Felietony; s. 98
Reklama