Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Antyaborcjoniści atakują

Kaja Godek przed szpitalem na gdańskiej Zaspie Kaja Godek przed szpitalem na gdańskiej Zaspie Łukasz Dejnarowicz / Forum

Grzegorz Braun po raz kolejny uniknął przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Polityk jest podejrzewany m.in. o naruszenie nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenie i pomówienie ginekolożki Gizeli Jagielskiej w kwietniu 2025 r. Braun wtargnął wtedy do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy, by, jak twierdził, uniemożliwić „indukcję asystolii płodu”, czyli terminację ciąży. Parlament Europejski uchylił jego immunitet już w listopadzie zeszłego roku, ale europoseł zasłania się zwolnieniem lekarskim po operacji oka (to w wyniku choroby ma nosić teraz czarną opaskę na jednym oku). To samo zwolnienie lekarskie Braun złożył w sądzie w Warszawie, gdzie toczy się jego proces w sprawie m.in. wydarzeń w Sejmie z 12 grudnia 2023 r., czyli zgaszenia przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanuki.

W tej nieprostej i niezapowiadającej się na krótką sprawie napaści na Oleśnicę zarzuty mają postawione na razie cztery osoby. To m.in. działaczka Konfederacji Korony Polskiej Marta Cz., która ma odpowiedzieć za pozbawienie wolności doktor Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego i naruszenie nietykalności cielesnej lekarki. Za to przestępstwo grozi jej od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Tydzień temu podobne zarzuty usłyszała też Renata S., inna działaczka partii Brauna. Nie przyznała się do winy.

Na przesłuchanie wciąż nie została wezwana za to Gizela Jagielska, ginekolożka, która po zwolnieniu z oleśnickiego szpitala stała się persona non grata w polskiej ginekologii. Jest niezatrudnialna. Początkowo współpracę z nią chciał nawiązać szpital w Ostrzeszowie, ale środowiska anti-choice szybko urządziły tam manifestację. – To oni dyktują warunki – mówi lekarka.

Polityka 4.2026 (3548) z dnia 20.01.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama