Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Braun się sadzi. Szeroki front gaśnicowy na pierwszym kongresie Korony

Grzegorz Braun podczas Kongresu Inicjatyw Narodowych Gospodarczych i Samorządowych KINGS zorganizowanych przez Konfederacje Korony Polskiej. Łochów, 31 stycznia 2026 r. Grzegorz Braun podczas Kongresu Inicjatyw Narodowych Gospodarczych i Samorządowych KINGS zorganizowanych przez Konfederacje Korony Polskiej. Łochów, 31 stycznia 2026 r. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Braun policzył braunistów. Jak w rzeczywistości wygląda sondażowe 11 proc. Konfederacji Korony Polskiej?

Łochów, 31 stycznia, piękny, choć potwornie mroźny zimowy poranek. Dojazdu do miejscowego hotelu Arche wyjątkowo strzeże paramilitarna grupa Bronimy Polskich Granic. Dwóch umundurowanych wolontariuszy wpuszcza na teren uczestników, dziennikarzy, ale też VIP-ów: panelistów i mecenasów wydarzenia. To KINGS: Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych, pierwsza tak duża – bo przewidziana na 750 gości – impreza organizowana przez Koronę Polską, partię Grzegorza Brauna, która już rok pływa po wodach politycznej samodzielności, po tym jak zdecydowała się opuścić konfederacki sojusz ze Sławomirem Mentzenem i Krzysztofem Bosakiem.

Wiele się przez ten czas zmieniło. Braun samodzielnie wystartował na prezydenta i nawet świetny, prawie 15-procentowy wynik Mentzena nie przeszkodził mu dojechać ostatecznie na czwartej pozycji z ponad 6 proc. poparcia. Ta kampania stała się też nowym mitem założycielskim Korony, która od powstania w 2019 r. nigdy wcześniej nie wybrała niezależnego politycznego bytu. To w jej trakcie Braun zaczął budowę tzw. szerokiego frontu gaśnicowego, czyli projektu sięgającego dalej i głębiej niż partyjne struktury – do środowisk i grup radykalnych, od zagorzałych antyszczepionkowców po organizacje monarchistyczne, antysemickie, a nawet jawnie prorosyjskie.

Czytaj także: Grzegorz Braun i wirus Korony.

Reklama