Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Nasze fobie i filie

Polska prawica zaciąga wielki dług u Trumpa. Moment jest wyjątkowo niewygodny

Donald Trump Donald Trump Saul Loeb / East News
Wygląda to wszystko tak, jak gdyby spora część naszej prawicy uparcie zaciągała za oceanem coraz większy kredyt polityczny w obliczu wyraźnie już pękającej bańki poparcia dla prezydenta USA.

Dobre wiadomości są dziś mało popularne, ale cóż poradzić na to, że znowu nas chwalą. Francuski „L’Express” w jednym z ostatnich wydań opisuje „sekrety polskiego cudu”. Jako filary polskiej soft power wymienia Igę Świątek, Roberta Lewandowskiego i wiedźmina Geralta, bo wysłannik pisma odwiedził, a jakże, siedzibę CD Projektu. „Nieszczęśliwy jak Polak” – przypomina dziennikarz pisma europejskiego powiedzenie z XIX w. i zastanawia się, czy wkrótce nie trzeba będzie poszukać innego wyrażenia.

Łatwo zapomnieć o tej rzeczywistości po weekendzie, kiedy Łochów gościł po królewsku stronników Grzegorza Brauna: polskich fundamentalistów, antyszczepionkowców, miłośników broni palnej, rusofilów i ufologów, z biznesmenem wlekącym niedawno psa za samochodem w roli mecenasa (o egzotycznym kongresie KINGS piszemy w tekście „Osobliwości w koronach”) i z tezami o współczesnej Polsce jako kraju totalitarnym lub nawet obozie w Auschwitz. Licytacja psychoprawicy na lęki i radykalizmy wydaje się gestem z jakiejś alternatywnej rzeczywistości, w realu goście kongresu KINGS wypadli zresztą bardziej licho niż w sieci, ale ich światopoglądowe szaleństwo to wciąż chwytliwy kontent dla algorytmów platform społecznościowych, bardziej pożądany niż dobre wiadomości.

Poland first?

Bo do tego, że Polacy wracający na lotnisko w Warszawie wzdychają „Jak tu czysto”, przyzwyczailiśmy się szybko. Jeszcze szybciej oswajamy się z krążącymi po internecie filmikami o przekraczaniu słowacko-polskiej granicy, w których chodzi o różnicę w jakości nawierzchni, na naszą korzyść – ktoś nas chwali za drogi.

Polityka 6.2026 (3550) z dnia 03.02.2026; Przypisy; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Nasze fobie i filie"
Reklama