Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Front kohabitacyjny

Front kohabitacyjny. Koalicja nie dała się wciągnąć w pułapkę Nawrockiego

W pierwszym półroczu Nawrocki zawetował wprawdzie tylko co siódmą ustawę, ale zdziwiłbym się bardzo, gdyby w kolejnym ten odsetek nie uległ zwiększeniu.

Dobra wiadomość jest taka: Rada Bezpieczeństwa Narodowego przetrwała jako forum dyskusji najważniejszych osób w państwie na temat priorytetów polityki obronnej i zagranicznej. Prezydent Nawrocki nie zdołał jej przekształcić w rodzaj komisji lustracyjnej mającej oceniać, czy marszałek Sejmu może dalej pełnić swoją funkcję. Stało się tak nie tylko dlatego, że Donald Tusk demonstracyjnie opuścił posiedzenie RBN, gdy rozpoczął się punkt obrad dotyczący Włodzimierza Czarzastego, ale także dzięki temu, że pozostali na sali przedstawiciele koalicji rządowej nie dali się wciągnąć w prezydencką pułapkę.

Nie znaczy to jednak, że Nawrocki przegrał tę potyczkę. Przede wszystkim dlatego, że wyciągnął wnioski z ubiegłorocznej Rady Gabinetowej i nie dopuścił już do tego, by w jawnej części obrad, transmitowanej przez telewizje, głos zabrał ktokolwiek poza nim. Zapobiegł w ten sposób upublicznieniu bardzo prawdopodobnej riposty premiera, który wciąż zachowuje nad głową państwa retoryczną przewagę. Na tym przykładzie widać jednak bardzo dobrze, jak prezydent i jego otoczenie szybko uczą się medialnej szermierki.

Zła wiadomość jest taka, że choć po posiedzeniu RBN prezydenccy ministrowie nie zapowiedzieli zawetowania ustawy o wykorzystaniu unijnego programu SAFE, to zarazem szanse na jej podpisanie po piątkowych głosowaniach w Sejmie wydają się raczej niewielkie. Ustawa została wprawdzie uchwalona, ale przy sprzeciwie 199 posłów PiS i Konfederacji. Oznacza to, że gdyby Nawrocki ją podpisał, po raz pierwszy poróżniłby się tak wyraźnie z całą polską prawicą, za której lidera chce uchodzić. W imię czego miałby to uczynić?

Nie sądzę, by premier Tusk i inni politycy koalicji rządowej przypuszczali, że Nawrocki ugnie się pod presją oskarżeń o działanie na szkodę polskiej obronności czy mniej emocjonalnymi argumentami, że tańszego kredytu Polska nie zdoła samodzielnie uzyskać.

Polityka 8.2026 (3552) z dnia 17.02.2026; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Front kohabitacyjny"
Reklama