Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Czarnek Ameryki

Każdy kraj ma swojego Czarnka. Szkoda tylko, że jest nim minister wojny

Kiedy 35 lat temu Ameryka bombardowała Irak, świat oglądał pierwszą wojnę telewizyjną. Wtedy Pentagon kontrolował narrację. Hegseth tymczasem zachowuje się jak na imprezie bractwa studenckiego.

Każdy kraj ma swojego Czarnka. Problem Ameryki polega na tym, że u nich to szef Ministerstwa Wojny. Rozmontować panel fotowoltaiczny to jednak inny rodzaj odwagi, niż zabić ajatollaha Iranu. Ale władza jest najgorszym rodzajem uzależnienia, najbardziej próżniaczym i najbardziej niszczącym. Psuje krew nie tylko samym ćpunom, ale milionom ich obywateli. Wykoślawia rzeczywistość, gwałci prawo i porządek, depcze zdrowy rozsądek. A kiedy jeszcze wszystko jest non stop na żywo w telewizji z milionową widownią, ciśnienie, żeby co chwilę mieć newsa, jest dewastujące.

Zanim minister obrony USA Pete Hegseth stał się ulubieńcem amerykańskich programów komediowych, był przeciętnym hostem porannego pasma w Fox News. Stanowisko w Pentagonie wyklęczał sobie republikańskim lizusostwem. Idealnie pasuje do swojego szefa, który balsamuje się nadmiarem narcyzmu. Który „zakończy wojnę w Iranie, jak poczuje w kościach, że nadszedł czas”. Tak, to cytat z prezydenta Ameryki, właściciela najpotężniejszej armii świata. Namówiony przez Izrael zaczął wojnę, która wymknęła mu się spod kontroli. Jak dotąd irańska władza ma więcej głów niż Ameryka bomb i zamiast upaść – skutecznie odpowiada.

Przez Trumpa i Netanjahu świat ma kryzys paliwowy, jakiego dawno nie widział. Cena ropy jest doskonałym prezentem dla Putina. Zamknięty transport z Bliskiego Wschodu daje Rosji ponad 10 mld dol. miesięcznie. Nie patrząc na Ukrainę, Ameryka zniosła rosyjskie sankcje, żeby dolać ropy na rynek. Kolejnych pomysłów w Waszyngtonie brak. Zamiast tego jest festiwal zapewniania, że „wygraliśmy”. Problem w tym, że świat nie jest głupi. Słowo wypowiedziane na politycznej mównicy nie chce stawać się ciałem przy dystrybutorze. Kiedy dziennikarze mówią o tym wprost Hegsethowi, słyszą obelgi.

Polityka 12.2026 (3556) z dnia 17.03.2026; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Czarnek Ameryki"
Reklama