Prawnik prawicy
Bartosz Lewandowski: jak prawnik z Ordo Iuris ocala elity prawicy. Lista jego politycznych klientów jest długa
Ledwo zdobył uprawnienia adwokackie i już dostał zlecenia z Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Dziś jest obrońcą zbiegłych na Węgry polityków PiS. Ostatnio okazało się, że jest też współautorem projektu prezydenta, który ma zalegalizować neosędziów. Występował na konwencji PiS w Katowicach i był wśród gości na inauguracji prezydenta Karola Nawrockiego. Wygłasza liczne oświadczenia polityczne, np. „o największym po 1989 r. festiwalu bezprawnych działań obecnego rządu”. Twierdzi, że rząd Tuska nie tylko rozpoczął nagonkę na niego, ale też próbuje zniszczyć jego kancelarię, sugerując „że jesteśmy ruskimi agentami”. Z drugiej strony przyznaje, że musiałby wyłożyć miliony na taką reklamę, bo teraz jest już rozpoznawalny na ulicy i z perspektywy działalności adwokackiej ma to swoje plusy.
Prawnik Ordo Iuris
Kariera Lewandowskiego (rocznik 1988), pochodzącego z Lublina, związana jest od początku z fundacją Ordo Iuris, powstałą latem 2013 r. Najpierw student UW, potem doktorant prof. Aleksandra Stępkowskiego na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, założyciela i pierwszego prezesa OI, dołączył do młodego zespołu i od razu został dyrektorem Centrum Interwencji Procesowej. W 2017 r. uzyskał papiery adwokackie, w 2018 r. obronił doktorat o koncepcji państwa czeskiego filozofa prawa Františka Weyra (1879–1951) z Brna. W doktoracie – jak wskazuje jeden recenzent Bogdan Szlachta – pochylił się Lewandowski nad przeniesieniem kategorii suwerenności na porządek prawny. Drugi recenzent Mirosław Granat zwrócił uwagę, że „tezy Weyra mają znaczenie obecnie w Polsce i gdzie indziej, w sytuacji niechęci do kontroli sądowej lub dyskusji nad rolą sądów konstytucyjnych”.
Poprzez żonę ormiańskiego pochodzenia, „pasjonatkę nowoczesnej stomatologii” po Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, Lewandowski wszedł w środowisko Ormian i w 2018 r.