Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Drugi pogrzeb stryjka

Zabija nas wieczna wojna Kargula z Pawlakiem: w Sejmie, gdzie większość projektów przepada jedynie dlatego, że wymyśliła je konkurencja; i między dwoma pałacami.

Spór polityczny i polaryzacja to największe zagrożenie dla Polski – tak powiedziało aż 46 proc. badanych w niedawnym sondażu CBOS dla Polskiej Agencji Prasowej. Sytuacja międzynarodowa i bezpieczeństwo znalazły się dopiero na drugim miejscu, wskazane przez 42 proc. pytanych. Polaryzacja wygrała także ze zbyt mało wydolną ochroną zdrowia, edukacją szarpaną w prawo i lewo, długiem publicznym i upadłą dzietnością. Robi to na mnie wrażenie, nie powiem. Powstrzymuję się, żeby nie zawołać: łał! Bo różnie bywało i od ojkofobii (nieprzesadnej sympatii wobec swoich) dzieliły mnie nieraz trzy kroki. Ale byłam w błędzie. Nasz naród jak lawa. Z wierzchu może i zimna, twarda i plugawa, lecz wewnętrznego ognia nic nie wyziębi – plwajmy na tę skorupę (byle nie pod wiatr) i tak dalej.

Naród ma rację, zabija nas właśnie to: wieczny pojedynek w kisielu odgrywany przez polityków i monetyzowany przez media, skwapliwie użyczające temu żałosnemu (i nudnemu!) widowisku areny w najlepszym czasie antenowym. Zabija nas wieczna wojna Kargula z Pawlakiem: w Sejmie, gdzie większość projektów przepada jedynie dlatego, że wymyśliła je konkurencja; i między dwoma pałacami, gdzie nawet sprawy obronności straciły immunitet. Szczególne miejsce wśród strat wojennych zajmuje kilka problemów życiowych, które od lat nie mają szans na rozwiązanie, ponieważ wojujące strony polsko-polskiej burdy odkryły, że kryje się w nich polityczne złoto – niewyczerpany potencjał polaryzacji. Postanowiły cynicznie rozgrywać je do końca świata, a nawet o jeden dzień dłużej. Aborcja, związki partnerskie, edukacja seksualna.

Marna to pociecha, że w kwestii związków doczekaliśmy ostatnio ironicznego finału. Autorką wspaniałej puenty jest historia – to ona przemówiła, posiłkując się prawem Unii Europejskiej.

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Felietony; s. 90
Reklama