Co czeka stare media
Co czeka stare media? Żeby przetrwać na tym rynku, trzeba dziś być tenisistą
Sir David Attenborough skończył 100 lat. Jest w doskonałej kondycji intelektualnej. W urodzinowych wywiadach niezmiennie ma moc autorytetu, źródła sprawdzonej wiedzy o świecie. „Świecki święty”, „skarb narodowy” – mówią o nim w Anglii. Urodził się w 1926 r.; jako 26-latek dołączył do BBC. Jako stulatek wciąż ma tam swoje miejsce. Udało mu się stworzyć coś bardzo trudnego w obecnych czasach: poważne programy dla masowej publiczności. Czule symbolicznie widać po nim, że czasu nie zatrzymamy. A media, które dały mu moc, przemijają.
BBC ma 104 lata, Polskie Radio – 100 lat, AFP – 190 lat, AP –180 lat, Reuters – 175 lat. CNN kończy 46 lat. Twórca tej pierwszej całodobowej stacji informacyjnej Ted Turner zmarł kilka dni temu. Niewiele rzeczy w XX w. zmieniło amerykańską politykę, dziennikarstwo i ludzi tak dramatycznie, jak wynalezienie wiadomości 24 godz. na dobę. Dla CNN punktem zwrotnym była pierwsza wojna w Zatoce Perskiej, dla naszej rodzimej TVN24 – zamachy 11/09. Dzisiaj cała branża walczy o widzów.
Dla młodych odbiorców wiarygodność nie bierze się z doświadczenia. Attenborough choć przeżył kilka pokoleń, doświadczył tysięcy przygód, będzie miał mniejszy szacunek niż wysoko zasięgowy influencer podróżniczy z YouTube. Kiedyś to bloger straszył dziennikarzy, że zabierze im robotę, dzisiaj twórca (ang. creator) sieje postrach, że przejmie widzów. A twórcą może być każdy. Technologia pozwala robić radio i telewizję o globalnym zasięgu. AI też jest potężnym medium. Nadaje każdy, nadaje zewsząd, nadaje cokolwiek. Żyjemy w czasach nadążania. Zdąż albo zgiń.
Kiedy na przełomie wieków zaczynałem pracę w Trójce, świat wyglądał na idealny. Ja miałem tylko 21 lat i spokojnie mogłem tam umrzeć.