Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Gordyjski węzeł

Wołodymyr Zełenski i Andrzej Duda Wołodymyr Zełenski i Andrzej Duda Tomasz Jastrzębowski / Reporter

Wołodymyr Zełenski nadał elitarnej jednostce wojskowej, Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, imię Bohaterów UPA. W Polsce taka decyzja musiała wywołać negatywną reakcje, a także pytania: po co prezydent Ukrainy to zrobił? Przecież polsko-ukraińskie relacje bardzo się poprawiły. Trwają przygotowania do Konferencji Odbudowy Ukrainy, której gospodarzem w czerwcu będzie Gdańsk. Zapowiedzią nadchodzącego wydarzenia była konferencja o bezpieczeństwie zorganizowana w marcu w Rzeszowie, gdzie Donald Tusk spotkał się z premierką Ukrainy Julią Swyrydenko. Dobre oceny zbiera majowa wizyta w Kijowie ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego.

Odpowiedź jest prosta, choć kryje się za nią złożona rzeczywistość. Zełenski najprawdopodobniej o polskiej reakcji nawet nie pomyślał. Wbrew zaklęciom o strategicznym partnerstwie między Polską i Ukrainą relacje z Polską nie są dla ukraińskich władz najważniejszym celem polityki zagranicznej. Ukraińcy są też przekonani, niebezzasadnie, że Ukraina, stawiając opór i powstrzymując Rosję, stała się realnym gwarantem polskiego i europejskiego bezpieczeństwa. Zwłaszcza po zapowiedziach USA o zmniejszeniu zaangażowania w Europie.

To nie oznacza, by ukraińskie władze mogły sobie pozwolić na brak wrażliwości w relacjach z państwami partnerskimi. Ale decyzja Zełenskiego i – szerzej – rosnące znaczenie pamięci o UPA w ukraińskim społeczeństwie (jeszcze w 2013 r. większość Ukraińców miało do UPA stosunek negatywny) nie ma antypolskiego charakteru. To efekt procesu dekolonizacji i ostatecznego, w przekonaniu Ukraińców, wyzwalania się spod wpływu imperialnej, rosyjskiej dominacji. Narodowy panteon wypełniają postaci symbolizujące walkę z Rosją, w czasach podporządkowania skazane na niepamięć: Iwan Mazepa, Symon Petlura, także przywódcy i uczestnicy ruchu oporu spod znaku OUN i UPA.

Polityka 23.2026 (3567) z dnia 01.06.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama