Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Gdy rozum śpi

Preferuj w Google
Trudno uwierzyć, że premier Tusk, polityk bardzo doświadczony, wpadłby na pomysł, że takie działania mogą przysporzyć KO dodatkowych głosów w nadchodzących wyborach.

Podczas gdy przez Polskę przetacza się brunatna fala antyukraińskich ekscesów, partie polityczne zamiast debatować nad jej powstrzymaniem, licytują się, która z nich mniej pomogła walczącej Ukrainie. Absurdalność tej sytuacji wymyka się logice, szczególnie w kontekście odtajnionych przez Władysława Kosiniaka-Kamysza donacji wojskowych z lat 2022–26.

Decyzja szefa MON była reakcją na wpisy polityków opozycji, m.in. Krzysztofa Bosaka z Konfederacji i Mariusza Błaszczaka z PiS, którzy zasugerowali, że Polska w tajemnicy przekazała Ukrainie pociski do systemu Patriot PAC-3 MSE. Pomijając fakt, że właściwszą odpowiedzią rządu powinno być chyba przypomnienie, czym jest tajemnica wojskowa i jakie kary grożą za jej ujawnienie – publiczne informowanie, jaki sprzęt z zasobów polskiej armii został wysłany na wschód, było, delikatnie mówiąc, nierozsądne. I to na wielu poziomach.

Kosiniak-Kamysz podkreślił jednocześnie, że rząd nie ulegnie „populistycznym krzykom” i „spirali nienawiści” nakręcanej przez takich ludzi jak Grzegorz Braun, który na antyukraińskiej narracji próbuje budować „ulotne poparcie” swojej partii. Jednak wbrew własnym słowom rząd nie tylko uległ prawicy, która ściga się na antyukraińskość, ale też wpisał się w jej pokrętną narrację, według której pomoc Ukraińcom jest wielkodusznym aktem miłosierdzia, nie zaś realizacją polskiego interesu narodowego, który nakazuje trzymanie Rosjan jak najdalej od naszej granicy. Podając konkretną i robiącą wrażenie wartość donacji, szef MON nie tylko nie zamknął ust krytykom polskiej pomocy dla Ukrainy, ale też dał im dodatkowe argumenty – a dokładnie ponad 16 mld.

Decyzji tej nie można niestety rozpatrywać jedynie w kategoriach wpadki, wpisuje się bowiem w szereg innych sygnałów wysyłanych przez koalicję rządową do społeczeństwa.

Polityka 29.2026 (3573) z dnia 14.07.2026; Komentarze; s. 7
Reklama