Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Siłownia zamiast SAFE

Preferuj w Google
Karol Nawrocki Karol Nawrocki Paweł Wodzyński / East News

Niespełnione zostały nadzieje, że w dniu Wojska Polskiego i przy okazji rekordowej defilady najwyżsi rangą politycy będą mówić jednym głosem o obronności, zbrojeniach, sojuszach i wydatkach na wojsko. Karola Nawrockiego musiało kłuć w oczy nie tylko oficjalne hasło wydarzenia „#PolskaSAFE”, ale też przyklejony do asfaltu przed trybuną honorową plakat, podkreślający znaczenie europejskich funduszy dla bezpieczeństwa Polski.

Zwierzchnik sił zbrojnych przypuścił dwukrotny atak na program SAFE, z ciasnych okopów prawicowego suwerenizmu – dokładnie jak kilka miesięcy temu, gdy z szefem NBP Adamem Glapińskim przekonywał, że żadnych pożyczek na zbrojenia Polska nie potrzebuje.

Usłyszeliśmy więc, że bezpieczeństwa Polski nie wolno „zamykać w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy” i że na wojskowych sztandarach „od wieków wypisane jest: »Bóg, honor, Ojczyzna«, a nie SAFE”. Zgrzytać zębami musieli awansowani kilka chwil wcześniej generałowie, z których kilku publicznie – tak jak wszyscy najważniejsi dowódcy – cieszyło się z przyspieszenia zakupów (po zagwarantowaniu na ten cel 180 mld zł). Odpór dał minister obrony, który skrót SAFE rozszyfrował jako: Sojusze, Armia, Fabryki i Europa. Władysław Kosiniak-Kamysz, przemawiając po prezydencie, z trudem ukrywał emocje. Powrót do konfrontacji o europejskie pieniądze na wojsko źle wróży wcześniejszym deklaracjom o konieczności wspólnego opracowania strategii bezpieczeństwa, reformie systemu dowodzenia czy kontynuacji zbrojeń – „zgodnie z planem poprzedników”.

W swojej zapalczywości historyk Nawrocki zaliczył wpadki, gdy polskich żołnierzy przedstawiał jako obrońców Monte Cassino (wzgórza bronili Niemcy, Polacy je zdobywali) czy mówił o sztandarach, na których wspomniane przez prezydenta trzy słowa pojawiły się w czasie drugiej wojny światowej – a nie przed wiekami.

Polityka 34.2026 (3578) z dnia 18.08.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 6
Reklama